Formuła E

Jean-Eric Vergne - DS Techeetah

Vergne o kolizji z Birdem: To było niepotrzebne

Francuski kierowca Jean-Eric Vergne reprezentujący barwy zespołu DS Techeetah przyznał, że jego zachowanie podczas ataku na Sama Birda w pierwszym zakręcie było idiotyczne i jego zdaniem kosztowało go zwycięstwo w ePrix Marrakeszu.

Vergne zdecydował się na bardzo szybki atak, ruszając z drugiego miejsca i już w pierwszym zakręcie postanowił wykorzystać małą lukę w wewnętrzne części zakrętu, jednak był zmuszony wyjechać poza część toru, aby uniknąć kolizji z rywalem. Efektem tego było obrócenie bolidu francuskiego kierowcy i spadek na ostatnie miejsce oraz stratę około dwudziestu sekund do jadącego na pierwszej pozycji Sama Birda.

"Byłem idiotą" - przyznał panujący mistrz Formuły E Jean-Eric Vergne. "Zawsze staram się wykorzystać wolne miejsce, tak jak zrobiłem to w zeszłym roku w Nowym Jorku, gdy przeprowadzałem atak na Buemim, ale w tym roku samochód jest trochę inny."

"Poszedłem całkowicie do środka i oczywiście obróciłem się, ponieważ nie było innego sposobu. Opcje były dwie, spowodować obrót tylko mojego bolidu lub dalej atakować, co by spowodowało obrót nas obu. Wybrałem pierwszą opcję. "

"To było niepotrzebne, ponieważ wyraźnie miałem tempo, aby wygrać. Zyskałem nad BMW, wyprzedzając piętnaście samochodów i mając taką samą ilość energii. Pokazuje to, że moje tempo było naprawdę mocne. Nie musiałem być pierwszy w pierwszym zakręcie, aby wygrać ten wyścig. To błąd i to się więcej nie powtórzy."

To był drugi wyścig z rzędu, w którym Vergne musiał pokonać drogę powrotną na czoło stawki. Mimo błędu francuski kierowca pokazał bardzo dobre tempo i świetną strategię, sukcesywnie pokonując rywali i przeciskając się do przodu.

Ostatecznie Vergne przekroczył linię mety na piątej pozycji tracąc do zwycięzcy zaledwie 1.232 sekundy.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone