Robin Frijns zwycięzcą finałowego wyścigu. Jean-Eric Vergne zdobywa mistrzostwo

Robin Frijns zwycięzcą finałowego wyścigu. Jean-Eric Vergne zdobywa mistrzostwo

Robin Frijns wygrał ostatni wyścig sezonu w Nowym Jorku. Dla kierowcy zespołu Virgin Racing to drugie zwycięstwo w aktualnym sezonie Formuły E. Na podium w wyścigu stanęli Alexander Sims (BMW Andretti) oraz Sebastien Buemi (Nissan e.dams).

Jean-Eric Vergne jako pierwszy w historii obronił mistrzowski tytuł w Formule E w finałowym wyścigu sezonu 2018/2019.

Startujący z pole position Sims utrzymał pierwszą pozycję, z kolei na drugą lokatę awansował Sebastien Buemi, który wyprzedził Frijnsa.

Już na początku wyścigu doszło do incydentu z udziałem Jose Marii Lopeza, który obrócił się w szósty zakręcie i zahaczył o bolid Andree Lotterera, który wycofał się z wyścigu, zjeżdżając do alei serwisowej. Lopez z kolei zatrzymał się na torze w niebezpiecznym miejscu, wywołując tym samym samochód bezpieczeństwa.

Tuż po restarcie Sims aktywował tryb ataku, podobnie jak Vandoorne i wielu innych kierowców. Frijns oraz Bird poszli w ślady lidera, z kolei Holender wykorzystał dodatkową moc, by wyprzedzić Buemiego i awansować na drugą pozycję; kierowca zespołu Nissan e.dams nie miał innego wyboru jak włączyć tryb ataku w zakręcie.

Bird po wewnętrznej wyprzedził następnie Vandoorne'a, a ponadto Belg stracił lokatę na rzecz Rowlanda, który wykorzystał dodatkowe 25 kW mocy. Problemów Vandoorne'a nie było końca, ponieważ stracił kolejne miejsce, lecz tym razem przez Daniela Abta.

W połowie wyścigu Sims utrzymywał się na pozycji lidera z przewagą pół sekundy nad Frijnsem, a na kolejnych lokatach podążali Buemi, Bird, Rowland, Abt, Vandoorne, Evans, Di Grassi i Vergne.

Frijns jednak wykorzystując moment, awansował przed Simsa, zostając nowym liderem wyścigu i natychmiast rozpoczął powiększać przewagę. Do zmiany doszło także na szóstym miejscu, kiedy Evans pokonał Rowlanda, podobnie jak Di Grassi Vandoorne'a w walce o ósme miejsce.

Frijns powiększał regularnie przewagę nad grupą pościgową, w której byli Sims, Buemi, Bird, Abt, Evans i Di Grassi, mieszczący się w zaledwie dwóch sekundach.

Na ostatnim okrążeniu doszło jednak do incydentu, kiedy Evans i Di Grassi zderzyli się i wpadli na ścianę.

Robin Frijns wygrał drugą rundę nowojorskiego E-Prix, wyprzedzając Alexandra Simsa, dla którego było to pierwsze podium w Formule E. Trzeci Sebastien Buemi wywalczył wicemistrzostwo, ale najważniejszą informacją dnia było zdobycie mistrzostwa przez Jeana-Erica Vergne'a, który jako pierwszy obronił tytuł. W wyścigu zajął siódmą lokatę.