Jean-Eric Vergne: Nie mam nic do udowodnienia

Jean-Eric Vergne: Nie mam nic do udowodnienia

Panujący mistrz Formuły E, Jean-Eric Vergne twierdzi, że nie ma nic do udowodnienia przed rozpoczęciem walki o kolejny tytuł w mistrzostwach. Z dwoma tytułami na swoim koncie, Francuz wciąż chce więcej w swoim dążeniu do pisania historii i zostania "Lewisem Hamiltonem Formuły E".

"Nie mam nic do udowodnienia" - powiedział Vergne podczas przedsezonowych testów na torze Ricardo Tormo w Walencji. "Wielu kierowców czuje się usatysfakcjonowanych po zdobyciu jednego tytułu i jest to całkowicie zależne od tego, czego pragnie kierowca w swoim życiu. Jeśli chodzi o mnie, chcę więcej, ponieważ chcę napisać historię Formuły E, mojego sportu."

Chwilę po zdobyciu drugiego tytułu z rzędu w Nowym Jorku, Vergne już był głodny hattricka" "Na pewno dam z siebie wszystko w następnym sezonie, to na pewno, chcę więcej."

Teraz, zaledwie kilka miesięcy później, panujący mistrz znajduje się przed swoim szóstym sezonem w mistrzostwach Formuły E: "Latem poświęciłem trochę czasu na przemyślenie wszystkiego i poznanie, czego naprawdę chce w życiu. W zeszłym roku wiele się wydarzyło i potrzebowałem przerwy. Zdaję sobie sprawę, że moje miejsce jest tutaj, nigdzie indziej."

"Formuła E jest teraz moim domem. Nawet w ubiegłym roku myślałem, że nadal chciałbym wrócić do F1, ale kiedy widzę dokąd zmierza, oszalałbym, gdybym miał odejść."

"Spójrz na Mercedesa, Porsche, Audi - wszystkie te wielkie koncerny są tutaj" - przyznał Francuz, zerkając na garaże zespołów w alei serwisowej.

"Jeśli ostatecznym celem kierowcy wyścigowego jest zdobycie mistrzostwa, to kwestią mentalności jest to, czy chcesz więcej, czy nie."

"Mając więcej, mogę również wpłynąć na młodsze pokolenie. Jesteśmy w Formule E i nie tylko się ścigamy. Walczymy o bardziej zieloną planetę, walczymy o zmianę mentalności ludzi."

"Jeśli mogę napisać historię i zostać Lewisem Hamiltonem Formuły E, to tak, chcę więcej."

Francuski kierowca dobrze się spisywał pierwszego dnia testów, kończąc ostatecznie z piątym czasem i tracąc zaledwie 0.228 sekundy. W drugim dniu testów było trochę gorzej, jednakże różnica czasowa była niewielka i tracił do najlepszego kierowcy nico ponad 0.3 sekundy.