Formuła E zawiesza sezon

Formuła E zawiesza sezon

Elektryczna seria staje na wysokości zadania. Wspólnie z FIA informuje o zawieszeniu sezonu 2019/2020 na dwa miesiące. Jednocześnie wprowadza trzystopniową skalę określającą terminy, w których mogłyby odbyć się nierozegrane wyścigi.

Formuła E była jedną z pierwszych serii w globalnym sporcie, którą dotknęła epidemia koronawirusa (COVID-19). Na początku lutego odwołane (oficjalnie przełożone) zostało E-Prix Sanyi, położonej na chińskiej wyspie Hajnan. Szybko rozprzestrzeniająca się epidemia spowodowała późniejsze przełożenie wyścigów w Rzymie i Dżakarcie, gdzie planowano ściganie na odpowiednio czwartego kwietnia i szóstego czerwca.

"Decyzja podjęta w porozumieniu z odpowiednimi władzami lokalnymi w sprawie czasowego zamrożenia wyścigów odbywających się w gęsto zaludnionych miastach została podjęta jako najbardziej odpowiedzialny sposób, ze względu na ciągłe rozprzestrzenianie się koronawirusa i oficjalne głoszenie COVID-19 wirusem pandemicznym przez Światową Organizację Zdrowia" - czytamy w oficjalnym komunikacie Formuły E.

Jednocześnie seria wprowadza klasyfikację terminów, w których rozegrane mogą być zaległe E-Prix. Jest trzystopniowa i odpowiada kolorom świateł drogowych. Czerwony oznacza brak szans na rozegranie wyścigu (miesiące marzec i kwiecień), żółty otwarte możliwości (maj), a zielony bardzo prawdopodobne odbycie się E-Prix, jeśli sytuacja się poprawi i ustabilizuje (czerwiec i lipiec).

Do dokończenia sezonu 2019/2020 pozostało siedem rund (wliczając E-Prix Paryża, Seulu i Dżakarty. Wyścig w Rzymie nie został uwzględniony w informacji przygotowanej przez FIA i Formułę E, choć wcześniej oficjalnie podawano, że wyścig jest przełożony, a nie odwołany).

Po pięciu rozegranych rundach liderem klasyfikacji generalnej jest Portugalczyk Antonio Felix Da Costa.