Formuła E rozpoczyna nowy sezon 2019/20

Formuła E rozpoczyna nowy sezon 2019/20

Czekanie wreszcie się zakończyło, czas na Formułę E i sezon 2019/20.

Od 15 do 18 października kierowcy oraz zespoły wyjadą na tor Ricardo Tormo, aby przygotować się do szóstego sezonu elektrycznej Formuły E, w której zobaczymy nowe twarze, a także nowe zespoły i wszystko wskazuje na to, że ta kampania okaże się najlepszą.

Odkąd Jean-Eric Vergne z zespołu DS Techeetah zdobył swój drugi tytuł mistrza w cieniu Manhattanu, widzieliśmy, jak doświadczeni kierowcy odjeżdżają, a debiutanci podejmują wyzwanie. Do świata Formuła E wchodzą dwaj nowi gracze Mercedes-Benz EQ i TAG Heuer Porsche.

Podczas gdy zespoły i kierowcy wykonali niezliczone kilometry testów na własną rękę, test w Walencji jest pierwszym wskaźnikiem tego, jak poradzą sobie w najtrudniejszej walce o tytuł.

Wszyscy szukają nowej drogi do zdobycia tytułu, jak to zrobił Jean-Eric Vergne. DS Techeetah, przy współpracy z Antonio Felixem da Costą, tworzy prawdopodobnie najsilniejszy skład na starcie.

Mercedes-Benz i Porsche przybywają do mistrzostw z jednym celem - dominacją w Mistrzostwach Formuły E. Przy tak dużym rodowodzie wyścigowym, już wiele spoczywa na tych samochodowych gigantach. Jednak nie zapominajmy o obecnych zespołach. Panujący mistrzowie DS Techeetah są zespołem do pokonania, jednakże to najbliższy sezon pokaże, kto ewentualnie może ich pokonać. Tytuł jest do wzięcia i każdy zespół będzie o niego walczył.

W tym nowym rozdziale, w historii serii, pojawiło się mnóstwo nowicjuszy, w tym zwycięzca wyścigu DTM Nico Mueller i mistrzowie WEC Brendon Hartley oraz James Calado. Jednak na czele tej paczki świeżych twarzy stoi Nyck de Vries, mistrz Formuły 2. Po tym, jak zdominował wszystko w drodze po drabinie sportów motorowych, holenderski młodzieniec wybrał całkowicie elektryczną przyszłość, dołączając do ekipy Mercedes-Benz EQ, gotów kontynuować wstąpienie do legendy wyścigów.

Na starcie szóstego sezonu Formuły E 2019/20 zobaczymy aż dwanaście zespołów. Od niemieckich składów Audi Sport Abt Schaeffler, Mercedes-Benz EQ i TAG Heuer Porsche, amerykańskie BMW i Andretti Motorsport oraz GEOX Dragon, hinduską Mahindrę, japońskiego Nissana e.dams, monakijski skład Venturi Racing, brytyjskie Panasonic Jaguar Racing, NIO 333 i Envision Virgin Racing, po mistrza DS Techeetach z Chin, który nie podda się bez walki.

Dwudziestu czterech kierowców stanie na starcie już 22-23 listopada, aby zmierzyć się w pierwszej i drugie rundzie mistrzostw, które zostały zaplanowane w Arabii Saudyjskiej. Rywalizacja zawita także do Chile, Meksyku, Maroka, Chin, Włoch, Francji, Korei Południowej, Indonezji, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, a kończąc na Wielkiej Brytanii, aby na ulicach największych miast walczyć o punkty i zaprezentować zebranej publiczności na trybunach, a także przed telewizorami, wyśmienitą walkę koło w koło, co udowodnili w poprzednich sezonach i co kończyło się w różny i nieprzewidywalny sposób.

Już dosłownie za kilkanaście godzin bolidy pokonają swoje pierwsze kilometry w Walencji. Kto jest szybki, a kto ma jeszcze dużo do zrobienia?