Formuła E

Alexander Sims - BMW i Andretti Motorsport

Alexander Sims: Na ostatnich okrążeniach byliśmy zbyt konserwatywni

Na ósmej lokacie, po starcie z pierwszego pola, Alexander Sims z zespołu BMW i Andretti Motorsport zakończył wyścig o E-Prix Ad-Dirijji. Problemem okazała się prędkość i zużycie energii.

Brytyjski kierowca z wysokiego "C" rozpoczął szósty sezon Formuły E i do pierwszej rywalizacji ruszał z pole position. Kierowca BMW nie przekuł jednak pierwszej lokaty startowej na zwycięstwo i wyścig zakończył na ósmym miejscu.

Po starcie Sims zachował pierwszą lokatę i przez połowę dystansu jechał na czele stawki, utrzymując za sobą kierowców Mercedesa, a także próbującego się przebić na przód Sama Birda. Druga część rywalizacji okazał się jednak dużo trudniejsza i po problemach ze zbyt szybkim zużywaniem energii Brytyjczyk zbyt konserwatywnie podszedł do zarządzania zasobami mocy, co zakończyło się dużym spadkiem w klasyfikacji.

Kierowca BMW i Andretti Motorsport przyznał, że prócz szybkiego zużywania energii, problemem okazała się także prędkość na całym dystansie wyścigu, która była mniejsza niż jego najgroźniejszych rywali.

"Kiedy startujesz z pierwszego pola, liczysz na więcej niż ósme miejsce" - przyznał Alexander Sims.

"Wczesny etap poszedł całkiem nieźle, ale stosunkowo wcześnie zauważyłem, że zużywałem zbyt dużo energii, aby trzymać samochody za sobą."

"Na całym dystansie wyścigowym nie mieliśmy takiej samej prędkości jak nasi rywale. Niestety na ostatnich kilku okrążeniach byliśmy zbyt konserwatywni w zarządzaniu energią, a następnie, na ostatnim okrążeniu, straciłem kilka miejsc w wyniku trudnego, ale sprawiedliwego manewru ze strony Nycka de Vriesa."

"Podsumowując, nie jest to idealny dzień, jednak taki, który musimy przeanalizować, patrząc na sobotni wyścig" - dodał brytyjski kierowca.

Problemy z utrzymaniem prędkości zauważył także szef zespołu BMW i Andretti Motorsport, Roger Griffiths.

"Niestety, nie udało nam się przekształcić fantastycznego osiągnięcia Alexandra Simsa z kwalifikacji na dobry wynik wyścigu, na który zasługiwał" - powiedział Roger Griffiths.

"Na początku byliśmy w stanie kontrolować pierwszą lokatę, ale im dłużej trwał wyścig, tym mieliśmy więcej problem z dopasowaniem prędkości do goniących nas rywali. Taki był koszt na ostatnich okrążeniach" - dodał.

© 2011-2020 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone