Formuła 1

Charles Leclerc z zespołu Ferrari jako trzeci minął linię mety podczas Grand Prix Abu Zabi na torze Yas Marina, przyznając, że walczył z degradacją opon i nie mógł walczyć o wyższe lokaty.

Max Vesstappen z zespołu Red Bull Racing uzyskał w kwalifikacjach trzeci czas, ale w wyniku kary nałożonej na drugiego Valtteriego Bottasa i przesunięcia na ostatnie pole startowe, Holender ustawi jutro swój samochód w pierwszej linii obok Lewisa Hamiltona.

Drugi czas w sesji kwalifikacyjnej przed GP Abu Zabi wywalczył Valtteri Bottas. Jednak z powodu pozaregulaminowej wymiany jednostki napędowej i nałożonej kary, do jutrzejszego wyścigu wystartuje z ostatniego pola.

Szef do sprawy wyścigów samochodowych w Pirelli, Mario Isola przyznał, że nie będzie sprzeciwiał się woli kierowców, jeśli zdecydują się na kontynuowanie pracy z tegorocznymi oponami. Jeśli jednak taka decyzja zapadnie, będzie domagał się wyjaśnień, dlaczego odrzucono zmiany w konstrukcji przygotowywane na sezon 2020.

W wyniku niefortunnego kontaktu, do jakiego doszło podczas drugiego treningu przed GP Abu Zabi pomiędzy Grosjeanem a Valtterim Bottasem z Mercedesa, w samochodzie Haasa uszkodzeniu uległa podłoga, której konfiguracja umożliwiała francuskiemu kierowcy osiąganie lepszych wyników na torze. 

Niczym zaskakującym była informacja o potwierdzeniu Nicholasa Latifiego w zespole Williams. O tym, że Kanadyjczyk dołączy do brytyjskiego zespołu mówiono już od pewnego czasu. Wreszcie, oficjalnie potwierdzono, że zastąpi on w Williamsie Roberta Kubicę, który już wcześniej informował, że wraz z końcem sezonu rozstaje się z ekipą z Grove.

Tegoroczny sezon Formuły 1 upływa pod znakiem dominacji bolidów Scuderia Ferrari pod względem osiągów, a szczególnie prędkości maksymalnych, co rodzi szereg kontrowersji wśród zespołów, które nie korzystają z jednostek napędowych włoskiego producenta.

Jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich miesięcy była kwestia awansu Pierre’a Gasly’ego do seniorskiego zespołu Red Bull Racing oraz bardzo szybka degradacja do juniorskiego Toro Rosso. Jak przyznaje sam zainteresowany, z różnych powodów nie mógł on zaprezentować pełni swojego potencjału podczas lekko ponad półrocznej przygodzie z ekipą z Milton Keynes.

Pierwsza połowa tegorocznego sezonu była bardzo rozczarowująca dla Ferrari. Po wielkich nadziejach z przedsezonowych testów nadeszło bolesne rozczarowanie formą zespołu oraz brakiem możliwości nawiązania równej walki z szarżującym Mercedesem.

Jak będzie wyglądała przyszłość Hondy w Formule 1 i czy japoński producent utrzyma swój program silnikowy po sezonie 2020? Coraz częściej padają takie pytania, jednak jest to zależne od tego, czy uda się ograniczyć koszty programu, przy zachowaniu obecnego rozwoju i utrzymaniu osiągów.

Nie od dziś wiadomo, że światem królowej sportów motorowych rządzą pieniądze. Każdy młody kierowca marzący o ściganiu się w F1 musi liczyć się z tym, że za jego przepustką na szczyt musi stać nie tylko talent i znaczące osiągnięcia w niższych kategoriach wyścigowych, ale także spore zaplecze finansowe. Nie każdy jednak ma takie możliwości.

Szef amerykańskiego zespołu Haas, Guenther Steiner przyznaje, że ogólna koncepcja poprawek aerodynamicznych, jakie przygotowano do wprowadzenia w bolidach w trakcie tegorocznego sezonu, poszła w nieodpowiednim kierunku.

W środę w świat powędrowała informacja o zarekwirowaniu przez Międzynarodową Federację Samochodową elementów układu paliwowego z dwóch silników Ferrari i jednej odrębnej jednostki napędowej. Kolejnym elementem tej układanki ma być zamontowanie w bolidach podwójnego przepływomierza, który będzie monitorował przepływ paliwa.

Kontrowersje odnośnie jednostki napędowej Ferrari nie cichną, po tym, jak Międzynarodowa Federacja Samochodowa po Grand Prix Brazylii na torze Interlagos zabezpieczyła elementy układów paliwowy bolidu Ferrari, silnika klienckiej ekipy, a także jednej z innych jednostek.

Tegoroczna Grand Prix Brazylii dla zespołu Red Bull okazała się być w słodko-gorzkim wydaniu. Max Verstappen świętował w pełni zapracowane i zasłużone pole position oraz zwycięstwo, niestety po stronie garażu jego kolegi z ekipy zapanowało wielkie rozczarowanie i złość.

Weekend w Brazylii nie będzie miło wspominany przez cały zespół Mercedesa, który szczególnie w niedzielę zmagał się z dużymi problemami. Lewis Hamilton miał problem z odpowiednim zarządzaniem systemem MGU-K, w bolidzie Valtteriego Bottasa natomiast zespół zdiagnozował awarię, która dotyczyła przepływu paliwa.

Podczas wyścigu o GP Brazylii Robert Kubica otrzymał pięciosekundową karę za niebezpieczny wyjazd ze swojego stanowiska serwisowego. Niewiele brakowało, a Polak zderzyłby się z Maxem Verstappenem, który w tym samym momencie opuszczał aleję serwisową.

Pierre Gasly zdobył sensacyjne drugie miejsce w wyścigu o Grand Prix Brazylii, zdobywając jednocześnie trzecie podium dla Toro Rosso i pierwsze w swojej karierze.

Valtteri Bottas, który po przesunięciu Charlesa Leclerca wystartuje do dzisiejszego wyścigu z czwartek pola, stwierdził, że jego tempo w kwalifikacjach było maksimum, co można było tego dnia wyciągnąć z konstrukcji Mercedesa. Fiński kierowca zaznaczył również, że słabość Mercedesa w Brazylii jest spowodowana wysokim położeniem toru.

© 2011-2020 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone