Formuła 1

Nicholas Latifi - ROKiT Williams Racing

Zespół Williams potrzebuje głębszych zmian

Czy można wierzyć, że w sezonie 2020 zespół Williams zanotuje już tylko poprawę, a miniony rok był na tyle słaby, że przecież gorzej już być nie może?

Poprawa formy samochodu to jedno, ale poprawa jej na tyle, aby móc walczyć z innymi ekipami, to zupełnie inna historia. Przed zespołem Williams bardzo trudne zadanie, jednak nikt nie zapewni stuprocentowej pewności, że nadchodzący rok w ogóle będzie lepszy.

Zdaniem byłego dyrektora odpowiedzialnego za osiągi w zespole Williams - Roba Smedleya - sezon 2020 może być zdecydowanie jeszcze gorszym rokiem dla całego zespołu, który od kilku sezonów zmaga się z wieloma problemami.

Rob Smedley był związany z ekipą z Grove w latach 2014-2018. Od 2019 roku Brytyjczyk objął funkcję konsultanta w Formule 1, choć wiele osób łączyło go wówczas z przejściem do Ferrari lub Racing Point. W związku z brakiem obecnie jakichkolwiek powiązań z zespołem Williams Rob Smedley, podczas ostatnich wypowiedzi medialnych zdradził, jak w ostatnich sezonach wyglądała wewnętrzna sytuacja w Grove. Według słów Brytyjczyka w brytyjskim zespole panuje aktualnie nadal przekonanie, że gorzej być nie może. Niestety z kolejnym sezonem próg nizin stawki jest coraz bardziej przesuwany w dół.

"Istnieje taka filozofia twierdząca, że gorzej już być nie może" - przyznał Smedley. "Będąc jednak w motorsporcie od pewnego czasu, wiem że w rzeczywistości może być gorzej."

"Mówiono, że gorzej niż w 2019 być nie może, ale podobnie twierdzono w 2018 oraz w 2017. Tak naprawdę, rok 2020 może być gorszy niż 2019."

"Każdy kto uważa, że można odwrócić sytuację i Williams nagle wróci do pierwszej piątki mistrzostw, bardzo się myli. To jest po prostu niewłaściwe."

Co oznacza jednak stwierdzenie, że może być jeszcze gorzej? Zwłaszcza, że w każdym wyścigu minionego sezonu zespół Williams wyraźnie odstawał od reszty stawki i nie miał najmniejszych możliwości, aby gonić zespoły przed?

Według słów Smedleya w Williamsie prócz filozofii - "Gorzej być nie może", panuje również niepoprawne i przestarzałe motto - "Jesteśmy zespołem wyścigowym i istniejemy tylko po to, aby się ścigać", które zdaniem Brytyjczyka nie sprawdza się nie tylko w przypadku zespołu z Grove.

"W zespole nadal panuje pojęcie, że zespół wyścigowy istnieje tylko po to, aby się ścigać. To dość dziwne podejście, które zdecydowanie nie sprawdza się w dzisiejszych realiach Formuły 1."

"W obecnych czasach pozostaje mieć nadzieję, że Williams znajdzie rozwiązanie swoich problemów. Gdy byłem pracownikiem Williamsa, to nie mogłem swojej roli opierać na nadziei. Jestem z tego pokolenia, które pamięta lata świetności zespołu, co jeszcze bardziej pogłębia mój smutek, widząc tendencje spadkową Williamsa" - podsumował Rob Smedley.

Sezon 2020 będzie "kontynuacją" minionego, a większe zmiany nadejdą dopiero w 2021 roku. W jakiej jednak formie przetrwa do tego czasu Williams?

Bolid zespołu z 2019 był kompletnie nieudaną konstrukcją, a poza tym Williams borykał się także z dostarczaniem i zapewnianiem części zamiennych na kolejne grand prix, więc problem leży o wiele głębiej niż sam projekt auta. Czy zespołowi uda się jednak wyjść z tego, aby podźwignąć się w sezonie 2020 i wyciągnąć wnioski z gorszych lat czy może problemy będą się nawarstwiać?

Według Claire Williams jedną z poprawek, jakie ma zamiar wprowadzić, jest unowocześnienie niektórych obszarów zespołu. Zamiast stosować przestarzałe metody, należy bowiem wdrożyć właściwe i nowoczesne systemy.

"Każdy obszar ma kierownika biznesowego z funkcją planowania, która jest odpowiedzialna za biuro projektowe lub w tunelu aerodynamicznym za ATF lub cokolwiek by to było, ważne jest, aby ta osoba była odpowiedzialna za ludzi, którzy nie dotrzymują terminów" - tłumaczyła Claire Williams.

"Jednak wspomniana funkcja planowania jest odpowiedzialna za znaczenie więcej. Muszą także zrozumieć wydajność w każdym obszarze oraz ile czasu zajmuje wyprodukowanie małej części samochodu."

"Przechwytywanie ogromnej ilości danych również musi trwać, ponieważ, jak można sobie wyobrazić, zespół taki jak nasz jest tutaj od dłuższego czasu i być może przeprowadzał procesy w dość swobodny sposób, dlatego musimy odejść od tego i dysponować odpowiednimi systemami. Musimy wprowadzić Williamsa w nowoczesną erę wyścigów F1. Nie mówię, że to jakaś prehistoria z naszej strony, bo tak nie było."

Tak więc czy poprzez słowa Claire Williams należy zrozumieć, że zespół nie może już tkwić w swoim "konserwatyzmie" jak do tej pory, lecz iść z duchem czasu? Ekipa z Grove nosiła miano zespołu, który w jak najmniejszym stopniu chciał pozostać niezależny od innych producentów, lecz wydaje się, że taki system jest zbyt mało opłacalny, zwłaszcza jeśli spadek formy jest wyraźnie odczuwalny i regularnie pogłębia się.

Po drugie należy zastanowić się także nad stwierdzeniem o swobodnym sposobie postępowania i czy winę za to nie ponosi szefostwo zespołu? Wraz z konserwatywnym podejściem daje to wynik, jaki prezentowano następnie na torze, a z roku na rok było coraz gorzej.

W zespole czas na zmiany i oby nie było za późno...

© 2011-2020 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone