Formuła 1

Robert Kubica - ROKiT Williams Racing

Zespół Williams patrzy z optymizmem na Grand Prix Monako: Wierzymy, że poprawiliśmy osiągi FW42

Zespół ROKiT Williams Racing uważa, że pierwsze wyścigi oraz testy w Barcelonie przyczyniły się do poprawy tegorocznego modelu FW42. Tor w Monako może jednak nie pozwolić na pokazanie potencjału samochodu.

Już przed startem tegorocznego sezonu można było przypuszczać, że legendarny już zespół Formuły 1 może mieć spore problemy. Opóźnienia w budowie samochodu, zakłócone testy oraz brak części sprawiły, że George Russell oraz Robert Kubica nie mają obecnie żadnych szans w starciu z pozostałymi ekipami. W pięciu dotychczasowych wyścigach duet Williamsa zawsze plasował się na dwóch ostatnich miejscach. Pocieszeniem był jednak fakt, że dwójka kierowców zawsze dojeżdżała do mety i samochód nie odmawiał posłuszeństwa.

Wraz z czasem trwania sezonu zaczęły pojawiać się informacje o usprawnieniach tegorocznego modelu FW42. Kluczowe miały być testy w Barcelonie, w których Nicholas przejechał dystans ponad dwustu okrążeń, dostarczając ekipie mnóstwa cennych danych. Dave Robson, starszy inżynier wyścigowy Williamsa, sądzi więc, że zespół poczynił postępy w tegorocznej konstrukcji.

Formuła 1 w ten weekend rywalizować będzie na specyficznym, ulicznym torze w Monako, gdzie duże znaczenie mają właściwości jezdne samochodu oraz umiejętności kierowcy. Robson podkreśla więc, że postępy niekoniecznie zobaczymy już w Grand Prix Monako.

„Monako jest zawsze jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu Formuły 1. Choć to trudne wydarzenie zarówno dla kierowców, jak i inżynierów, tak otoczenie i atmosfera sprawiają, że jest to wyjątkowo przyjemny wyścig” – mówił przed weekendem wyścigowym Dave Robson.

„Po wyścigu i testach w Barcelonie wierzymy, że poprawiliśmy osiągi FW42 i pogłębiliśmy naszą wiedzę na temat samochodu i opon. To, czy pokażemy to, czy nie w Monako, nie jest jasne ze względu na wyjątkowy charakter toru Monte Carlo i nieprzewidywalny klimat lokalny. Z niecierpliwością jednak czekamy na wyzwanie, jakim jest Monako. Wiemy też, że będziemy musieli wprowadzić pewne zmiany w samochodzie, by dopasować go do toru, wiedząc również, jak ważne jest rozwijanie pewności siebie u kierowców w trakcie weekendu” – kontynuował starszy inżynier wyścigowy Williamsa.

Z racji niewielkiej szerokości toru i sporego ryzyka podejmowanego przez kierowców istnieje duże prawdopodobieństwo pojawienia się samochodu bezpieczeństwa w trakcie wyścigu lub też jakichś innych nieprzewidywalnych wydarzeń. Williams chce więc takie sytuacje wykorzystywać w szukaniu swoich szans na dobry rezultat.

„Wiemy również, że Monako może wydarzyć się kilka niespodzianek i będziemy gotowi wykorzystać wszelkie pojawiające się okazje poprzez naszą niezawodność oraz wykonywanie pit stopów” – dodał Robson.

Robert Kubica na konferencji prasowej przed Grand Prix Monako

Robert Kubica ma piękne wspomnienia z toru w Monako. Polak dwukrotnie zajmował na nim miejsca na podium – w 2008 roku był drugi, a w 2010 trzeci. W tym drugim przypadku duże znaczenie miał jego fantastyczny występ w sesji kwalifikacyjnej. Tym razem będzie jednak trudniej, gdyż obecne samochody w Formule 1 są większych gabarytów.

„Monako to trudny tor. Pamiętam, że ulice były wąskie, a teraz samochody są szersze i znacznie większe. Będzie ciężko” – mówił Kubica. „To specjalny wyścig, bardzo różniący się od innych w kalendarzu Formuły 1. Już w tym roku mieliśmy wyścig na torze ulicznym w Baku, z bliskością ścian i barier. Monako ma jednak inną charakterystykę i nie mogę się już doczekać jazdy w tym miejscu”.

Polak weźmie również udział w konferencji prasowej przed Grand Prix, która odbędzie się w środę o godzinie 15.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone