Formuła 1

Fernando Alonso

Zespół Renault jedyną opcją na powrót do F1 dla Fernando Alonso?

Przed nami początek sezonu 2020, który zapoczątkuje na dobre prawdziwą karuzelę transferową przed startem zmagań w 2021 roku. Na liście potencjalnych kierowców, którzy mogą wkrótce dołączyć do stawki F1, jest wielu kierowców młodego pokolenia, jednakże wśród chętnych do zajęcia fotela wyścigowego, wymienia się również byłego dwukrotnego mistrza świata Fernando Alonso.

Sezon poprzedzający zrewolucjonizowanie Formuły 1 od 2021 roku, będzie również okresem wielkich zawirowań na rynku transferowym, który zapowiada się bardzo interesująco. Aktualnie tylko pięciu kierowców posiada kontrakty, które wykraczają poza granice sezonu 2020. Są nimi - Max Verstappen (umowa do końca 2023 roku, Charles Leclerc (umowa do końca 2024 roku), Esteban Ocon (umowa do końca 2021 roku), Sergio Perez (umowa do końca 2022 roku) i Lance Stroll, który z zespołem swojego ojca jest związany długoletnią umową.

Sytuacja w czołowych zespołach przed sezonem 2021

Przedłużenie kontraktów z Maxem Verstappenem i Charlsem Leclerkiem wpłynęło w dużym stopniu na obecną sytuację na rynku transferowym. Jeżeli w najbliższych miesiącach nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to w trzech czołowych zespołach nie dojdzie do żadnych zmian w składzie kierowców na sezon 2021.

Najbardziej gorący fotel znajduje się w tym momencie w bolidzie Sebastiana Vettela, który w pierwszej części sezonu musi udowodnić, że zasługuję na nową umowę z zespołem z Maranello. Jeżeli jednak Niemiec powieli swoje błędy z minionego sezonu i nadal będzie odstawał od swojego młodszego partnera z zespołu, wówczas stajnia z Maranello nie będzie mieć zbyt wielu argumentów, aby zatrzymać czterokrotnego mistrza świata.

Podobna sytuacja ma miejsce w Mercedesie i Red Bullu, gdzie również obsada fotela kierowcy numer dwa jest nadal niepewna. Zarówno Albon, jak i Bottas muszą przejechać bardzo dobry sezon, co pozwoli im pozostać w aktualnych zespołach. Potencjalnie bardzo dobry rok w wykonaniu fińskiego kierowcy może pokrzyżować plany George’a Russella, który bardzo często jest przymierzany do Mercedesa. Wiele wskazuje również na to, że Lewis Hamilton przedłuży umowę z zespołem z Brackley, co nie będzie żądną wielką sensacją. Trzeba pamiętać, że Brytyjczyk ma w Formule 1 do pobicia jeszcze kilka rekordów, a teoretyczne przenosiny do Ferrari lub McLarena mogą te plany zniweczyć, a to nie leży w interesie sześciokrotnego mistrza świata.

Reszta stawki i potencjalny powrót Fernando Alonso

Temat Fernando Alonso i jego potencjalnego powrotu do F1 stał się swego rodzaju bumerangiem środowisku królowej sportów motorowych. W trakcie minionego roku Hiszpan był wielokrotnie łączony z wieloma zespołami, ale w większości były to jedynie spekulacje, które nie znajdowały żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Argumentem obalającym możliwość ponownych startów Alonso w F1 jest wiek, ponieważ w 2020 roku będzie już na ostatniej prostej przed 40-stką, co w pewnych aspektach może okazać się dużym problemem.

Głównym czynnikiem, który mógłby umożliwić powrót Alonso do F1, jest wypadnięcie z Ferrari Sebastiana Vettela, co teoretycznie daje szansę na angaż we włoskim zespole dla Daniela Ricciardo. Kontrakt Australijczyka z ekipą z Enstone wygasa wraz z końcem sezonu 2020, co daje duże pole manewru dla Ricciardo i pozostawia lukę w zespole Renault. Właśnie z francuskim zespołem Alonso świętował w latach 2005-2006 swoje największe sukcesy, którymi są dwa mistrzowskie tytuły zdobyte jeden po drugim.

Hiszpański kierowca wielokrotnie podkreślał, że powróci do F1 jedynie w przypadku oferty od jednego z czołowych zespołów. Aktualnie drzwi w trzech topowych ekipach są praktycznie zamknięte, co teoretycznie zmusza Alonso do szukania potencjalnych szans na powrót w zespołach znajdujących się aktualnie za plecami wielkiej trójki. Nowy regulamin może, ale również nie musi wyrównać układu sił w całej stawce. Szef zespołu Renault zapowiedział w ostatnim czasie, że jego zespół będzie jednym z najlepiej przygotowanych ekip do nowego regulaminu technicznego. Taki rozwój wydarzeń może być bardzo ciekawy i kuszący dla Hiszpana, który mógłbym wówczas powrócić do byłego zespołu. Cała ta układanka jest jednak zależna od Sebastiana Vettela i ruchu Ferrari w tej sprawie. Drzwi do powrotu w barwach McLarena są oficjalnie zamknięte dla Alonso, a angaż w innym zespole jest raczej mało prawdopodobny i byłby klasycznym strzałem w kolano.

Alonso zapowiedział w ostatnich dniach, że decyzja w sprawie jego powrotu zostanie podjęta latem tego roku. Hiszpański kierowca zaznacza również, że nie prowadził żadnych rozmów z Ferrari, które jego zdaniem może nie być odpowiednio konkurencyjne podczas wdrażania nowych przepisów.

"Mam pomysł na powrót do F1, ale ostateczna decyzja zostanie podjęta latem" - informuje Fernando Alonso. "W obecnej chwili skupiam się na ukończeniu rajdu Dakar oraz udziału w Indy 500. Gdy tylko ukończę oba wydarzenia, to wówczas skupie swoją uwagę na F1 i potencjalnych opcjach powrotu."

"Mam przed sobą jeszcze 2-3 lata mojej kariery, której ostateczny kierunek zostanie obrany nadchodzącego lata. Chciałbym powrócić do F1. Prowadzenie bolidu to coś, co uwielbiam i potrafię bardzo dobrze robić. Wszystko w tej sprawie powinno wyjaśnić się na przestrzeni kilku najbliższych miesięcy."

"Formuła 1, to coś wspaniałego. Niestety starty w królowej sportów motorowych mają również słabe strony. Ściganie się w najwyższej klasie wyścigowej wymaga wielkiego poświecenia, które uderza w życie prywatne. Muszę dokładnie przeanalizować całą sytuację i przefiltrować rynek F1, w poszukiwaniu najlepszych potencjalnych opcji."

"W kwestii Ferrari powiem tylko tyle, że nie prowadziłem z włoskim zespołem żadnych rozmów dotyczących powrotu. Zakontraktowanie Leclerka jest jasnym sygnałem, kto będzie odgrywał pierwsze skrzypce w Maranello w nadchodzących latach. Patrząc na sezon 2021, musimy brać pod uwagę nowy regulamin i przygotowania danego zespołu do nowych wytycznych. Być może Ferrari nie będzie należało do zespołów, które będą walczyły wówczas o najwyższe cele" - podsumował Hiszpan.

© 2011-2020 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone