Formuła 1

Verstappen cudem kończy wyścig na Silverstone po kolizji z Vettelem

Chociaż kolizja Maxa Verstappena z Sebastianem Vettelem pozbawiła młodego Holendra szans na podium w wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii, jest on zadowolony z wyniku jaki udało mu się dowieźć do mety.

W pierwszej części wyścigu Verstappen toczył zacięty pojedynek z Charlesem Leclerciem pozostając jednak na piątej pozycji. Walka ta toczyła się nadal po neutralizacji spowodowanej wypadnięciem z toru Antonio Giovinazziego i na dwudziestym piątym okrążeniu kierowca Red Bulla uporał się z Monakijczykiem, rozpoczynając pogoń za Sebastianem Vettelem.

Pomimo kłopotów z brakiem przyczepności na początku przejazdu, Verstappen szybko zbliżał się do Vettela, co skutkowało udanym manewrem wyprzedzania w zakręcie Stowe na trzydziestym siódmym okrążeniu.

"Tuż po pit stopie nie miałem dobrej przyczepności, ale potem znów mogłem atakować. Doganiałem Seba, dobrze zarządzałem oponami i zaatakowałem go po zewnętrznej" - powiedział Sebastian Vettel.

Kierowca Ferrari usiłując odzyskać pozycję uderzył w tył samochodu Maxa. W skutek uderzenia obydwa samochody wpadły w poślizg i zatrzymały się na żwirowym poboczu, z którego jednak udało im się wydostać i kontynuować rywalizację.

"Broniłem się po wyjściu z zakrętu numer siedemnaście, ale zostałem uderzony w tył."

Verstappen zdołał powrócić do rywalizacji na piątej pozycji, którą utrzymał do końca wyścigu. Jak sam przyznał nie było to łatwe - po uderzeniu jego samochód został podbity na krawężniku i efektownie wystrzelił w powietrze, wskutek czego uszkodzeniu uległo między innymi wspomaganie kierownicy oraz mocowanie fotela.

"Naprawdę nie wiem, jak dowiozłem ten samochód do mety. Straciłem wspomaganie kierownicy a także uszkodzony został fotel, więc przy każdym hamowaniu przesuwałem się do przodu, a w zakrętach poruszałem się w lewo i prawo."

O pełnej skali uszkodzeń bolidu Verstappen przekonał się jednak dopiero po zakończeniu wyścigu, kiedy mógł obejrzeć swój bolid.

"Kiedy wyskoczyłem z samochodu cała podłoga i tył zostały zniszczone. Tak więc z przyjemnością kończę na piątym miejscu."

Grand Prix Wielkiej Brytanii, podobnie jak poprzedni wyścig na torze Spielberg, obfitował we wspaniałe pojedynki Verstappena i Leclerca. Jak zauważa kierowca Red Bulla, było to także owocem przemyślanej strategii doboru ogumienia.

"Zespół podjął dobrą decyzję wzywając mnie na pit stop z twardymi oponami, dzięki czemu zyskaliśmy przewagę nad Leclerciem. Wtedy wszystko wyglądało dobrze, mieliśmy dobre tempo."

"Dobrze było tu być i to widzieć" - dodał na koniec Verstappen.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone