Vasseur: Obecna sytuacja może spowodować skurczenie się stawki

Vasseur: Obecna sytuacja może spowodować skurczenie się stawki

Fred Vasseur, szef ekipy Alfa Romeo Orlen Racing ostrzega, że obecna sytuacja panująca w Formule 1 wpłynie bardzo negatywnie na wpływy finansowe z tytułu praw telewizyjnych.

Obecna sytuacja jest coraz bardziej niebezpieczna, gdyż może ona w najczarniejszym scenariuszu spowodować odejście niektórych zespołów ze stawki, bowiem przychody zespołów zależą w dużej mierze od zysków czerpanych z praw do transmisji. W tej sytuacji, Vasseur apeluje o solidarność zespołów i podjęcie wspólnych działań. 

„To wielki kryzys związany z utratą dochodów z praw do transmisji. Musimy na to razem zareagować.”

W wywiadzie udzielonym telewizji Canal+ Vasseur zauważa, że obecny kryzys jest jednym z największych, z jakimi borykała się współczesna Formuła 1.

„To największy kryzys z jakim mieliśmy do czynienia w Formule 1 od lat, a przynajmniej, odkąd ja śledzę ten sport. To kryzys, który spowodował już przesunięcie połowy sezonu, co nigdy wcześniej się nie wydarzyło. Z finansowego punktu widzenia będzie miał on bardzo duży wpływ na zespoły. Najwyższy czas na reakcję.”

Vasseur porównuje obecną sytuację do światowego kryzysu ekonomicznego, kiedy to w latach 2008-2010 kilku producentów musiało wycofać się ze startów w Formule 1.

„Przeszliśmy przez niektóre kryzysy, takie jak w 2008 roku. Było 3 lub 4 producentów, którzy opuścili Formułę 1 w tym samym czasie. To samo może się zdarzyć w tym roku, mogą wystąpić zmiany w stawce, ponieważ kiedy anulujemy wyścigi, nie będziemy mieli udziału w prawach do transmisji, dlatego musimy znaleźć inne rozwiązania.”

Zdaniem szefa ekipy z Hinwil, jedyną możliwością na uniknięcie najgorszych scenariuszów jest solidarność wszystkich zespołów. Szczególnie dotyczy to zespołów, które mają na tyle bogate zasoby, że po ustaniu sytuacji kryzysowej będą mogły bez problemu wznowić swoją działalność.

„Jeśli nie będziemy w stanie zareagować i zaproponować rozwiązania, będziemy mieli wielkie trudności. Musimy sprawić, aby wszyscy zrozumieli, że jesteśmy na tej samej łodzi. Niektórzy są u steru, inni pozostają przy wiosłach, ale jeśli jednego z nich brakuje, nic już nie działa. To coś, czego ludzie i duże zespoły nie zawsze rozumieją.”

„Tutaj wszystko się zmienia, ponieważ w ubiegłym tygodniu mieliśmy prawie jednomyślne porozumienie co do zmian, w końcu mieliśmy wszystkich na pokładzie. Decyzje, których nie byliśmy w stanie podjąć trzy miesiące temu, wydają się dziś oczywiste. Musimy je podjąć jak najszybciej. W przeciwnym razie wiele zespołów nie przeżyje. System działa w ten sposób i taka jest prawda” – zakończył Vasseur.