Formuła 1

Fernando Alonso

Udział Fernando Alonso w testach w Barcelonie wciąż możliwy

Dwukrotny mistrz świata F1 z sezonów 2005 oraz 2006 nadal ma możliwość przetestowania samochodu MCL34, aby pomóc ekipie z Woking w przygotowaniach do sezonu 2019.

Przypomnijmy, że Fernando Alonso po nieudanych czterech latach spędzonych w McLarenie postanowił odejść z królowej sportów motorowych. Sam zainteresowany nie skreślił jednak swoich szans na ewentualny powrót w przyszłym roku.

Obecnie, kierowca z Oviedo występuje w pełnym cyklu FIA WEC, gdzie wygrał z Toyotą ubiegłoroczne Le Mans. Na początku tego roku triumfował na Daytona i przymierza się do rywalizacji w Indianapolis 500, które odbędzie się 26 maja. Prócz tego, Hiszpan jest przymierzany do pełnego cyklu Nascar Cup Series oraz do rajdu Dakar.

Ekipa z Woking od sezonu 2012 nie potrafi stworzyć konkurencyjnego samochodu. Gdy w 2014 roku zmienione zostały przepisy dotyczące jednostek napędowych, McLaren postanowił od 2015 powrócić do legendarnego duetu McLaren-Honda. Niestety, współpraca w latach 2015-2017 to pasmo porażek i niepowodzeń. Nieustanne awarie jednostki napędowej Hondy, kolosalne kary za wymianę podzespołów, brak wyników i najniższe prędkości maksymalne zaowocowały natychmiastowym zerwaniem współpracy.

W roku 2018 McLaren zaczął korzystać z jednostek napędowych Renault, czyli z tych samych, z których korzystał Red Bull Racing. Sam dyrektor generalny Zak Brown zapowiedział przed rozpoczęciem sezonu, że jeśli McLaren będzie wolniejszy o więcej niż 0,5 sekundy od "Czerwonych Byków", będzie to dla nich olbrzymia katastrofa wizerunku.

Takie stwierdzenie Zaka Browna miało podstawy, ponieważ w latach 2016 i 2017 McLaren na torach, na których nie liczył się poziom mocy jednostki napędowej, był czwartą siłą w stawce. Pokazują to wyniki Fernando Alonso między innymi na Węgrzech, czy w Singapurze.

Do końca sezonu 2017 fani byli utwierdzani nawet przez samych kierowców, że podwozie zespołu jest przynajmniej na poziomie Mercedesa i Ferrari, a skoro Red Bull Racing wygrał Grand Prix Meksyku z jednostką Renault, to McLaren również może.

Rok 2018 to kolejny rok nawet bez jednego podium dla Fernando Alonso i Stoffela Vandoorne'a. Niskie prędkości maksymalne w porównaniu do fabrycznego Renault i "Czerwonych Byków" oraz zdobycie zaledwie 62 punktów, gdzie Renault wywalczyło ich 122, a Red Bull Racing 419 udowodniły, że powrót McLarena do lat swej świetności może zająć jeszcze kilka lat.

Chociaż ekipa tłumaczy swoje ubiegłoroczne wyniki źle skonstruowanym podwoziem oraz pierwszym rokiem nauki z nową jednostką, nikt nie ma wątpliwości, że na walkę McLarena z czołówką jeszcze poczekamy.

Dodatkowo, Fernando Alonso jako doświadczony kierowca potrafił wycisnąć z bolidu ile się dało. Przy tak słabym bolidzie świetnie spisujący się w niższych seriach Stoffel Vandoorne nie mógł pokazać swojego talentu i stracił miejsce w zespole.

W sezonie 2019 McLaren ma w swoich szeregach Carlosa Sainza Jr oraz młodego Lando Norrisa, którzy muszą sprostać wysokim oczekiwaniom po wynikach hiszpańskiego kierowcy.

McLaren zdając sobie sprawę z powagi sytuacji liczy na pomoc Fernando Alonso. Jego udział w testach i konsultacja po jeździe z inżynierami na pewno pomogłaby ekipie lepiej rozpocząć sezon.

Na pewno, Fernando Alonso pojawi się w Barcelonie na Światowym Kongresie Mobile World. McLaren wstępnie rozmawiał z Hiszpanem o testach. Czy zobaczymy, go w przyszłym tygodniu? Dowiemy się w ciągu kilku dni.

"Fernando należy do rodziny McLaren. Liczymy, że przyjedzie tutaj w przyszłym tygodniu" - oznajmił dyrektor sportowy Gil de Ferran.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone