Formuła 1

George Russell - ROKiT Williams Racing

Russell: Kubica wykonał dobrą robotę

George Russell, który zakończył niedzielną rywalizację w wyścigu o Grand Prix Meksyku na szesnastej pozycji, nie krył niezadowolenia z decyzji podjętych przez ekipę, jak i osiągów swojego samochodu.

Brytyjczyk, który już na pierwszym okrążeniu stracił pozycję na rzecz swojego zespołowego partnera, stwierdził, że gdyby to on znalazł się przed Kevinem Magnussenem oraz Antonio Giovinazzim, byłby w stanie utrzymać do końca tę lokatę.

„W pierwszych trzech zakrętach znalazłem się we właściwym miejscu i odrobiłem wiele pozycji. W kolejnych trzech zakrętach straciłem je wszystkie i jeszcze jedną na rzecz Roberta” – powiedział George Russell. „Cały wyścig spędziłem, siedząc za plecami Roberta. Potem on chyba miał problem pod koniec wyścigu i gdy tylko miałem przed sobą czysty tor, tempo było naprawdę bardzo mocne. Jestem przekonany, że gdyby udało mi się uzyskać pozycję po starcie, przed Magnussenem i Giovinazzim, to mógłbym ją utrzymać”.

Rzekome problemy Kubicy skłoniły młodego Brytyjczyka do zastanowienia się nad możliwym wydaniem polecenia zespołowego. Russell pomimo dobrego tempa nie był bowiem w stanie wyprzedzić Polaka głównie ze względu na charakterystykę meksykańskiego obiektu.

„Będąc na tej pozycji, oczekiwałbym od zespołu, że zamieni nas miejscami i potem jechałbym własny wyścig. Mogliśmy skończyć wyścig znacznie wyżej, gdybyśmy to zrobili. Musimy znaleźć rozwiązanie, jaki jest najlepszy sposób, aby robić postępy i wszyscy byli szczęśliwi” – kontynuował Brytyjczyk.

„Na tym torze nie było szansy, aby go wyprzedzić. Trzeci sektor jest wspaniały dla fanów, ale fatalny dla ścigania. Bywało, że jechałem tuż za Robertem, ale wciąż nie mogłem go wyprzedzić. Jechałem jak jojo. Nie było sensu trzymać się sekundę za jego plecami przez cały wyścig, bo zniszczyłbym opony. Dlatego odpuszczałem, a potem znowu atakowałem”.

George Russell znalazł się przed Kubicą podczas zjazdów do alei serwisowej. Polak wykonał jednak bardzo dobry manewr wyprzedzania, odzyskując pozycję na rzecz Brytyjczyka, który to fani natychmiast okrzyknęli jako klasyczne wyprzedzanie sprzed epoki DRS.

„Dobrze mnie wyprzedził na dohamowaniu do nawrotu. Zawsze jedzie się ciężko, gdy wyjeżdżasz na tor na świeżych oponach. Wykonał dobrą robotę”.

Ostatecznie jednak Russell znalazł się przed Robertem Kubicą. Pod koniec wyścigu polski kierowca usłyszał od swojego inżyniera komunikat „slow puncture”, czyli informację o powolnej utracie ciśnienia w jednym z kół. Pomimo że kierowca nie stwierdził zmiany zachowania samochodu, musiał wykonać dodatkowy postój, tracąc tym samym pozycję na rzecz swojego zespołowego partnera.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone