Formuła 1

Max Verstappen - Aston Martin Red Bull Racing

Rozczarowujące kwalifikacje dla Red Bulla i Maxa Verstappena

Nie na taką pozycję startową liczył Max Verstappen przed rozpoczęciem sobotniej sesji kwalifikacyjnej do Grand Prix Singapuru na torze Marina Bay. Holender okazał się czwartym najszybszym kierowcą, jednak jak sam przyznał, liczył na więcej.

Dobre tempo w Q1, a następnie poprawa w Q2 wskazywała, że Verstappen w bolidzie Red Bulla powalczy w finałowej sesji o pierwszy rząd, jednak duży wzrost tempa najgroźniejszych rywali dało mu dopiero czwartą lokatę i do niedzielnego wyścigu ruszy za Lewisem Hamiltonem z P4.

Holender po zakończonych kwalifikacjach przyznał, że cała ekipa miała nadzieje na lepszy wynik, jednak lepszą pracę wykonali ich najgroźniejsi rywale i to oni cieszyli się z pierwszego rzędu.

"Przed weekendem mieliśmy nadzieję, że zakwalifikujemy się wyżej niż w drugim rzędzie, ale gdy tylko byliśmy na dobrej drodze, szybko zdaliśmy sobie sprawę, że Ferrari i Mercedes są bardzo szybkie" - tłumaczył po kwalifikacjach Max Verstappen.

"Wczoraj widzieliście, że wszyscy możemy wyciągnąć z samochodów jeszcze więcej, ale najwyraźniej zrobili to lepiej niż my i nie mieliśmy tempa, aby walczyć o pierwsze pole startowe."

"Jeśli chodzi o balans, samochód wydawał się całkiem przyzwoity, ale po prostu nie mieliśmy wystarczającej przyczepności, czemu musimy się przyjrzeć."

"Nie spodziewałem się, że Ferrari będzie na pierwszym polu startowym, ale wykonali dobrą robotę i będziemy musieli ciężej popracować."

"Przyjechaliśmy tutaj, chcąc walczyć o pierwszy rząd, a czwarta lokata jest trochę rozczarowująca, na torze, na którym mieliśmy nadzieję, że będziemy szybsi. To było jednak wszystko, co mogliśmy zrobić i przynajmniej wyprzedziliśmy jednego Mercedesa" - dodał Holender.

Na lepszy wynik liczył także drugi z kierowców Red Bulla, Alexander Albon. Tajlandczyk przyznał jednak, że szóstą lokatę startową przyjmuje z zadowoleniem, choć nadal jest duży margines do poprawy.

"Czułem, że samochód trochę mi ucieka w pierwszej sesji kwalifikacyjnej. Przed ostatnim przejazdem zmieniliśmy kilka rzeczy, ustawienia były lepiej odczuwalne i zacząłem odzyskiwać pewność siebie, gdy poprawiła się wydajność samochodu" - przyznał Alexander Albon.

"Oczywiście wolałbym ukończyć kwalifikacje trochę wyżej i wciąż jest wiele do zrobienia, ale ogólnie uważam, że nie był to zły wynik."

"Podczas wyścigu ważna będzie strategia, ponieważ opony nie wyglądają, jakby dobrze sobie radziły. Tor jest również bardzo techniczny, więc spodziewać się długiego i ciężkiego wyścigu. Wezmę zimną kąpiel przed startem i będę gotowy do walki z szóstej lokaty."

Zaskoczony tempem rywali był także szef zespołu Christian Horner, który podobnie jak jego kierowcy, liczył na lepsze pozycje startowe po szybkich przejazdach w pierwszej i drugiej sesji kwalifikacyjnej, jednak tempo rywali okazało się zbyt mocne.

"Po tym, jak Alex i Max łatwo przebrnęli przez Q1 i Q2, Ferrari znalazło niesamowite tempo w pierwszym przejeździe finałowej sesji, które wyglądało na bardzo trudne do przebicia. Max był w stanie poprawić swój drugi przejazd, ale niestety Hamilton również i Max spadł z trzeciej na czwartą lokatę, dlatego rozpocznie wyścig z drugiego rzędu" - podsumował Christian Horner.

"Alex zbudował pozytywny weekend i zakwalifikował się na szóstej pozycji, co stanowi jego najlepsze kwalifikacje w karierze."

"Mieliśmy nadzieję, że uda nam się osiągnąć wyższe pozycje do niedzielnego wyścigu, ale tak nie było."

"Wiele się może wydarzyć na torze ulicznym, jak widzieliśmy już wcześniej, więc w niedzielę powinno być to interesujące Grand Prix."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone