Formuła 1

Daniel Ricciardo - Renault F1 Team

Ricciardo podekscytowany zajęciem szóstego miejsca po początkowych problemach i karze

Daniel Ricciardo może zaliczyć niedzielny wyścig na torze Interlagos do bardzo udanych. Sympatyczny Australijczyk pomimo startu spoza pierwszej dziesiątki, kolizji z Magnussenem i kary pięciu sekund, ukończył wyścig na siódmej pozycji, a następnie szóstej po karze dla Hamiltona.

Australijczyk na początku wyścigu był uwikłany w piękny pojedynek z Lando Norrisem i Charlem Leclerkiem, który ostatecznie został przegrany przez kierowcę Renault. Podczas ósmego okrążenia w zakręcie numer cztery Ricciardo podjął próbę wyprzedzenia Kevina Magnussena, która zakończyła się kolizją. Kierowca Haasa wyleciał wówczas z toru, a w bolidzie Daniela Ricciardo zostało uszkodzone przednie skrzydło. Dodatkowo sędziowie przeanalizowali całą sytuację i postanowili ukarać zawodnika Renault karą czasową (+5 sekund), która została wykonana podczas kolejnej wizyty w alei serwisowej.

Ostatecznie Ricciardo świetnie odnalazł się w dużym zamieszaniu, które panowało pod koniec wyścigu, co pozwoliło mu ukończyć niedzielne zmagania na bardzo wysokiej siódmej pozycji. Po doliczeniu kary dla Lewisa Hamiltona kierowca ekipy z Enstone mógł cieszyć się z awansu o jedną pozycję i ostatecznie został sklasyfikowany na szóstym miejscu.

"To było coś niesamowitego. Nie mogę w to nadal uwierzyć" - powiedział Daniel Ricciardo. "Po początkowych problemach ukończenie rywalizacji na tak wysokiej pozycji wydawało się nierealne. To naprawdę mega wynik, z którego jestem niezmiernie zadowolony."

"Mój incydent z Kevinem Magnussenem był bardzo nieszczęśliwy, ale biorę na siebie pełną odpowiedzialność za tę kolizję i bardzo przepraszam Kevina za moje zachowanie."

"Byliśmy blisko siebie, znalazłem lukę i postanowiłem się tam wcisnąć, ale Kevin wykonał szybki ruch w moją stronę i wykonał obrót. Takie ryzyko czasem przynosi zamierzony skutek, a czasami kończy się kolizją. Takie jest ryzyko naszego sportu."

"W takim momencie jesteś przekonany, że wyścig się dla ciebie zakończył, ale w tym wypadku postanowiłem się nie poddawać, co przyniosło fantastyczny skutek. Ponowna neutralizacja nam bardzo pomogła i mogłem awansować wyżej w klasyfikacji. Dzięki karze dla Lewisa wskoczyłem o jedno oczko wyżej, co jeszcze bardziej poprawiło mi humor" - podsumował kierowca Renault.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone