Formuła 1

Wyścig GP Niemiec

Punkt za najszybsze okrążenie zostanie finalnie wprowadzone już w sezonie 2019?

W oficjalnym komunikacie prasowym z czwartkowych obrad FIA w Genewie nie było żadnego podpunktu związanego z przyjęciem lub odrzuceniem pomysłu dotyczącego nagradzania najszybszego kierowcy w czasie wyścigu. Jednak jak informuje serwis RaceFans, pomysł dodatkowej punktacji został pomyślnie przyjęty przez FIA.

W poniedziałek powinniśmy poznać ostateczną decyzję czy nowy przepis regulaminu zostanie wprowadzony już od przyszłotygodniowego GP Australii, czy jednak będzie on musiał jeszcze trochę poczekać na swoje wdrożenie do F1. Według informacji, które rozpowszechniają media branżowe, FIA pozytywnie rozpatrzyła wniosek Liberty Media dotyczący dodatkowej punktacji w czasie wyścigu. Swoje poparcie wyraziła również grupa strategiczna. Pozostało jeszcze czekać na decyzję Komisji F1, która jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji w tej sprawie. W przypadku braku jednogłośnego werdyktu w poniedziałek, Liberty Media będzie próbowała wdrożyć w życie swój plan na przyszłoroczny sezon.

Dodatkowy punkt w wyścigu ma być przyznawany dla kierowcy, który wykręci najszybsze okrążenie w czasie niedzielnego wyścigu. Takie rozwiązanie byłoby bardzo dobre dla ekip, które zazwyczaj w trakcie niedzielnych zmagań jeżdżą w tzw. ogonie stawki. Jednak według nowego regulaminu, dodatkowy punkt będzie przyznawany jedynie kierowcy, który ukończy niedzielne zawody w czołowej dziesiątce. Taki zawodnik również nie może otrzymać żadnej kary podczas swojego najlepszego okrążenia (ścinanie zakrętów itp.). Dodatkowa kara, która byłaby przyznana po zakończeniu wyścigu i przesunęłaby danego zawodnika poza pierwszą dziesiątkę, jest również jednoznaczna z utratą tego dodatkowego punktu. Przyznanie jednego punktu dla kierowcy jest również jednoznaczne z dopisaniem jednego punktu więcej dla zespołu w klasyfikacji konstruktorów.

Takie rozwiązanie na pewno wprowadzi do F1 nieco więcej emocji, gdyż wielu kierowców z czołowej dziesiątki będzie chciało zawalczyć o dodatkowy punkt.

Jest też również wielu przeciwników tego pomysłu, którzy obawiają się, że w przypadku dominacji Ferrari lub Mercedesa (bądź kogoś trzeciego, miejmy nadzieje), taka dodatkowa punktacja może jeszcze bardziej zwiększyć przewagę jednego z czołowych zespołów nad resztą stawki.

Ciekawostką jest to, że gdyby ten przepis obowiązywał w 2018 roku, to np. Valtteri Bottas, który aż siedmiokrotnie był najszybszym kierowcą podczas niedzielnych wyścigów, to jego dorobek punktowy wyniósłby 254 oczka, co pozwoliłoby mu prawdopodobnie wskoczyć na najniższy stopień podium mistrzostw świata. Fiński kierowca musiałby jednak liczyć na gorszą formę Maxa Verstappena oraz Kimiego Raikkonena, jednak ten przykład obrazuje nam w idealny sposób, jak takie rozwiązanie może wpłynąć na układ kierowców w klasyfikacji generalnej.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone