Formuła 1

Charles Leclerc - Ferrari / © Scuderia Ferrari

Producenci jednostek napędowych przygotowali aktualizacje swoich konstrukcji

Zgodnie z przewidywaniami wszyscy producenci jednostek napędowych przygotowali na drugą część sezonu kolejne ewolucje swoich konstrukcji, które zaliczą debiut podczas wyścigów w Belgii oraz Włoszech. W związku z wprowadzeniem nowych specyfikacji wielu kierowców może się spodziewać solidnego przesunięcia na starcie w związku z nadprogramową wymianą elementów jednostki napędowej.

Mercedes

Ekipa z Brackley postanowiła na GP Belgii wprowadzić niewielką modyfikację swojej jednostki napędowej, która dotyczyć będzie głównie niezawodności całej konstrukcji. Nową specyfikację typu trzeciego otrzymają na weekend w Belgii również zespoły klienckie (Racing Point oraz Williams). Zdaniem Lewisa Hamiltona nowa specyfikacji nie różni się niczym szczególnym od jej poprzedniej wersji, a zespół skupił się w ostatnich tygodniach na niezawodności: _„Trzecia specyfikacja nie różni się niczym znaczącym od drugiej wersji. Poprawki dotyczą głównie niezawodności, a jeżeli chodzi o wydajność, to zyskamy maksymalnie pół dziesiętnej sekundy.”_

W tym sezonie zespół Mercedes raczej już nie będzie przeprowadzał jakiś gruntownych ulepszeń, ponieważ ich cała uwaga ma być skierowana na sezon 2020. Według wielu dobrze poinformowanych ekspertów ekipa z Brackley planuje na przyszły sezon dokonać bardzo dużych zmian w swojej jednostce napędowej, a jest to spowodowane dużymi postępami, których dokonują ich rywale.

Ferrari

Dla Ferrari wyścigi w Belgii oraz Włoszech będą prawdopodobnie ostatnią szansą na odniesienie zwycięstwa w bieżącym sezonie. Właśnie te tory wymagają od bolidów dużej wydajności, a siła docisku odgrywa na tych obiektach mniejszą rolę, co stawia Ferrari w rolach faworytów podczas tych dwóch rund. Zespół Ferrari prócz specjalnego pakietu aerodynamicznego nie przywiózł żadnych istotnych zmian na tor Spa-Francorchamps.

Sebastian Vettel i Charles Leclerc otrzymają nową specyfikację swojej jednostki napędowej podczas domowego wyścigu Ferrari na torze Monza. Nowa ewolucja silnika ma charakteryzować się mniejszym zużyciem paliwa oraz ma posiadać kilka koni mechanicznych więcej niż poprzednia wersja. Taka zmiana na torze Monza może być kluczowa w kontekście walki o zwycięstwo.

Honda

Japoński producent jednostek napędowych poczynił w tym sezonie ogromny postęp zarówno pod kątem osiągów, jak i niezawodności, ale jak informują sami zainteresowani, nie zamierzają na tym poprzestać. Efektem jest wprowadzenie czwartej specyfikacji silnika na GP Belgii, z którego będą korzystać Alexnader Albon (Red Bull) oraz Daniił Kwiat (Toro Rosso). Gasly (Toro Rosso) i Max Verstappen otrzymają najnowszą wersję silnika podczas GP Włoch. Według inżynierów Hondy ich najnowsza specyfikacji pozwoli im dorównać osiągom generowanym przez jednostkę napędową Mercedesa. Wiele mówiło się, że nowa specyfikacja będzie posiadała również specjalny tryb kwalifikacyjny, o który bardzo zabiega Max Verstappena. Niestety takiego trybu nadal japoński producent nie zdecydował się wprowadzić, ale na pewno trwają w Japonii intensywne prace nad jego wprowadzeniem.

Renault

Francuski producent jednostek napędowych, który przeżywa ciężkie chwile w tym sezonie, również postanowił wprowadzić na GP Belgii nową ewolucję swojego silnika. Nową specyfikację ma również otrzymać Carlos Sainz z ekipy McLaren. Według oficjalnych doniesień nowa specyfikacji ma być o 10 koni mechanicznych mocniejsza oraz tak jak w przypadku ekipy Mercedes poprawiona została niezawodność.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone