Podsumowanie drugiej tury przedsezonowych testów Formuły 1

Podsumowanie drugiej tury przedsezonowych testów Formuły 1

Pierwszą turę przedsezonowych testów zespoły Formuły 1 poświęciły na zapoznanie się z nowymi samochodami i ich ustawieniami, a także optymalizacji pracy bolidów. Ostatni tydzień testów to już głównie praca nad osiągami na pojedynczym okrążeniu i wykonywanie symulacji wyścigowych.

W tym roku ilość dni testowych została zmniejszona do sześciu, lecz ze względu na nie do końca idealne warunki, wydaje się, że zespoły miały tego czasu jeszcze mniej. W czwartek rano nawierzchnia toru była mokra ze względu na nocne opady deszczu, z kolei popołudniu pojawił się wiatr, który miał wpływ na zachowanie samochodów.

Dlaczego zatem przedsezonowe testy odbywają się w Hiszpanii? Głównie ze względów logistycznych i lokalizacji. Do Hiszpanii mają bliżej zarówno ekipy z siedzibami w Wielkiej Brytanii, jak i we Włoszech czy Szwajcarii. Zmniejsza to koszty transportu. Minusem są jednak warunki pogodowe, ponieważ temperatura pod koniec lutego nie jest tutaj adekwatna do tej, jaka panuje podczas Grand Prix. Niektórzy członkowie zespołów, m.in. Franz Tost z AlphaTauri nie miałby nic przeciwko, gdyby testy odbywały się np. w Bahrajnie choć zdaje sobie sprawę, że wiązałoby się to ze zwiększeniem kosztów, a jak wiadomo nie każda ekipa może sobie na to pozwolić. Kolejnym plusem przemawiającym za torem Barcelona-Catalunya jest fakt, że w swoim układzie posiada wszystko, czego potrzebują zespoły, czyli szybkie i wolne zakręty oraz długie proste i szykany.

Najwięcej kilometrów podczas drugiej tury testów przejechało Ferrari. W sumie wykonali 490 okrążeń czyli 2281 km. Dalej są trzy ekipy z silnikami Mercedesa: Williams (413 okrążeń), Racing Point (411 okrążeń) i Mercedes (409 okrążeń). Niemniej jednak w przypadku Williamsa, jak i Mercedesa przejazdy zakłócane były przez problemy z jednostką napędową. Najboleśniej odczuł to Mercedes, który piątego dnia testów przejechał w sumie 61 okrążeń.

AlphaTauri mimo drobnych problemów pierwszego dnia, zaliczyła także solidny przebieg, zdecydowanie większy niż Red Bull Racing, który na przełomie trzech dni drugiej tury testów pokonał najmniejszą liczbę kilometrów. Zaledwie dwa okrążenia więcej od Red Bulla przejechała Alfa Romeo. McLaren bardziej skupił się na symulacjach kwalifikacyjnych i nie poświęcił zbyt wiele czasu dłuższym przejazdom. Niewiele mniej okrążeń odnotowało Renault, mimo drobnych problemów pierwszego i drugiego dnia. Haas z kolei wykonał 333 okrążenia. Gdyby nie solidny dystans Ferrari, można by było zauważyć, że ekipy posiadające silnik tego producenta nie zrobiły największego przebiegu.

Przejdźmy jednak do pomiarowych czasów okrążeń. Valtteri Bottas uzyskał najlepszy czas drugiej tury testów - 1:16.196, czyli daleko za najlepszym czasem pierwszej tury testów. Max Verstappen stracił do niego jednak zaledwie 0,073s, a Daniel Ricciardo 0,080. Zarówno Bottas, jak i Ricciardo swoje najlepsze pomiary odnotowali na miękkich mieszankach C5, natomiast Verstappen na C4. Kilku kierowców swoje najlepsze okrążenia pokonali na jeszcze innych oponach - Stroll, Raikkonen, Norris i Giovinazzi na C3, natomiast Albon na C2.

Należy jednak pamiętać, że czasy te nie były do końca reprezentatywne, ponieważ podczas GP panują inne warunki pogodowe, a Pirelli na ten weekend w ubiegłym roku przeznaczyło mieszanki C1, C2 i C3.

Powyższy wykres pokazuje o ile lepsze są najlepsze czasy poszczególnych zespołów względem rezultatów z 2019 roku. Oczywiście największą i najbardziej widoczną poprawę odnotował Williams, bo w ich przypadku to aż 1,2s. Niemniej jednak ciężko spodziewać się czegoś innego zwłaszcza po ubiegłym roku, kiedy na testy nie byli w ogóle przygotowani. Tylko dwie ekipy nie odnotowały poprawy, a są nimi Ferrari i AlphaTauri. Za czołową trójką, która wydaje się być ta sama, co w minionym sezonie plasować się będzie Racing Point - lider środka stawki, a którą z kolei będą zamykały AlphaTauri, Haas i Alfa Romeo. Williams, mimo poprawy względem ubiegłego roku, nadal będzie zamykał stawkę. Średnia poprawy czasu wyniosła nieco ponad 0.4s.

Mercedes AMG Petronas Motorsport

Pierwsza tura testów minęła Mercedesowi udanie. Zebrali wiele danych, wykonali okrążenia kwalifikacyjne i sprawdzali pewne innowacje. Podczas drugiej tury pojawiły się już problemy z niezawodnością, zwłaszcza drugiego dnia, podczas którego zespół stracił sporo czasu na torze. W trakcie kontynuowania symulacji Lewis Hamilton musiał zatrzymać się na torze w związku z problemami z jednostką napędową, a dokładnie ciśnieniem oleju. James Allison podkreślił, że w tym obszarze mają do wykonania jeszcze pewną pracę.

Mimo to Mercedes nadal pozostaje faworytem, co niejednokrotnie podkreślali rywale. Pod znakiem zapytania stoi tylko niezawodność silnika, ponieważ problemy w tym obszarze miał także zespół Williams. Obaj kierowcy byli jednak zadowoleni z zachowania samochodu. Lewis Hamilton podkreślał, że nie jest fanem testowania, jednak w tym roku wyjątkowo miał ochotę stale wsiadać do samochodu i kontynuować jazdę. Z kolei Valtteri Bottas odnotował najlepszy czas przedsezonowych testów 2020.

Scuderia Ferrari

Pierwsza tura testów pozostawiła więcej pytań niż odpowiedzi w przypadku Scuderii. W pierwszej turze zespół nie pokazał prędkości, niezawodność również nie była idealna, a atmosfera w ekipie także była niepewna. Podczas drugiej tury niezawodność wyraźnie się poprawiła, ponieważ Ferrari wykonało największą ilość okrążeń. Z wydajnością bywało różnie, zwłaszcza drugiego dnia, choć w ostatni dzień Charles Leclerc poprawił czas Vettela z drugiego dnia o pół sekundy.

Zespół zaznacza, że wyraźnie poprawiła się ich prędkość w zakrętach, jednak samochód generuje większy opór przez co prędkość na prostych jest niższa. Ferrari ma do wykonani jeszcze pewną pracę w tym obszarze, choć większy docisk i opór może być pewnego rodzaju kartą przetargową podczas wyścigów.

Niepewną sytuację Ferrari podsyciła informacja jaka pojawiła się na 10 minut przed zakończeniem testów. FIA zakończyła badania ubiegłorocznego silnika Ferrari, choć szczegóły umowy pozostaną między stronami. Scuderia zgodziła się na szereg zobowiązań technicznych, które poprawią monitorowanie jednostek napędowych w przyszłych sezonach, a także pomogą w działaniach badawczych dotyczących emisji dwutlenku węgla i zrównoważenia paliwa.

Był to bardzo intrygujący moment na wydawanie takiego oświadczenia, zwłaszcza, że Ferrari nie miało już w planach jakiejkolwiek działaności medialnej w tygodniu.

Przypomnijmy, że w 2019 roku pojawiły się informacje, że Ferrari znalazło sposób na ominięcie przepisów i zakłamywało czujnik przepływu paliwa, zwiększając tym samym wydajność jednostki napędowej. Ferrari oczywiście zaprzeczało temu, choć po oświadczeniu FIA wydaje się, że rzeczywiście coś było na rzeczy. Dopiero Melbourne pokaże czy Ferrari rzeczywiście jest wolniejsze, a decyzja FIA ma duży wpływ na osiągi ich tegorocznej jednostki napędowej.

Aston Martin Red Bull Racing

Verstappen zakończył drugą turę testów zaledwie 0.093s za najlepszym wynikiem Bottasa, a swój czas uzyskał na oponach C4. Z drugiej jednak strony Red Bull pokonał najmniejszy dystans podczas ostatnich trzech dni, ale wydaje się, że w zespole panuje spokój.

Christian Horner wytłumaczył na jednej z konferencji, że progres względem ubiegłego roku jest czymś normalnym przy stabilności przepisów, a na ich korzyść przemawia także fakt, że będzie to ich drugi sezon z Hondą. Red Bull podobno poprawił pewne niedoskonałości poprzedniego sezonu i z podniesioną głową wkracza w kolejny sezon Formuły 1.

BWT Racing Point F1 Team

RP20 to niemal imitacja ubiegłorocznego bolidu Mercedesa. Wzburzyło to padokiem F1, choć sam zespół Racing Point wydaje się bardzo spokojny i pewny legalności swojego bolidu. Samochód wydaje się szybki i prawdopodobnie będzie przewodził środkowi stawki.

Sergio Perez przyznał, że jeszcze nigdy nie dysponował tak konkurencyjnym pakietem. Wierzy, że jego ekipa ma szansę na mocne rozpoczęcie sezonu, choć nie wiadomo jak potoczy się dalszy rozwój bolidu w trakcie sezonu.

Odnosząc się jednak do najlepszych czasów, Sergio Perez uplasował się dopiero na siódmym miejscu z wynikiem 1:16.658, choć odnotował go na oponach pośrednich C3. Daje to niemal sekundę straty do najlepszego czasu Bottasa (opony miękkie C5) ze wszystkich dni testowych.

McLaren F1 Team

Brytyjski zespół chciałby pozostać czwartą siłą w stawce, choć z zaciekawieniem obserwują poczynania Racing Point. Do walki na pewno wkroczy także Renault.

Zespół jest o wiele bardziej zadowolony niż 12 miesiącu temu. Samochód cechuje dobry docisk i balans. Kierowcy byli zadowoleni z przejazdów w pierwszym i drugim sektorze, choć do poprawy jest sektor trzeci. Zespół jest jednak świadomy swoich słabości i wie co naprawić zanim pojawią się w Australii. Istotny jest także brak problemów z niezawodnością i nie było również słychać narzekań na silnik.

Renault F1 Team

Renault nie skupiało się na prezentowaniu szybkich okrążeń, a przyjęli filozofię pracy Red Bulla. Ricciardo przez większość czasu wyjeżdżał na krótsze przejazdy, po czym wracał do alei serwisowej. W piątek popołudniu Ocon wykonał symulację wyścigu, z kolei Ricciardo odnotował czas dający mu trzeci wynik testów.

Renault może być dobrym graczem środka stawki. Pozostaje tylko pytanie czy będzie im bliżej McLarena i Racing Point, czy może AlphaTauri, Haasa i Alfy Romeo.

Haas F1 Team

Druga tura testów rozpoczęła się udanie dla amerykańskiego zespołu - bez problemów mogli zrealizować swój program, kiedy za kierownicą zasiadał Romain Grosjean.

Drugiego dnia ekipa zmagała się już ze słabsza konkurencyjnością, a trzeci dzień zakłóciły problemy ze sprzęgłem, przez co zespół musiał przedwcześnie zakończyć testy.

Haas zrealizował jednak kilka symulacji na pojedynczym okrążeniu, a także dwie symulacje wyścigowe - pierwszą wykonał Magnussen drugiego dnia popołudniu, a kolejną Grosjean trzeciego ranka.

Scuderia AlphaTauri

Pierwszego dnia zespół skupił się na konfiguracji i reakcji samochodu na zmiany, zwłaszcza w zakrętach oraz na osiągach na krótkich i długich przejazdach. W kolejnych dniach zespół wykonał symulacje wyścigowe i w sumie udało im się wykonać 385 okrążeń. Zrealizowali swój program bez większych problemów, a rozwój ekipy był coraz bardziej widoczny w miarę upływu kolejnych sesji. To może być dobry sezon dla AlphaTauri jako solidnego gracza środka stawki.

Alfa Romeo Racing Orlen

Więcej znaków zapytania niż wniosków można wyciągnąć po drugiej turze testów w wykonaniu zespołu Alfa Romeo Racing Orlen. Ekipa z Hinwil nie skupiła uwagi na sobie, a jedyną chwilą było najlepsze okrążenie Roberta Kubicy, który podczas porannych jazd pierwszego dnia wykręcił najlepsze okrążenie i pozostał na prowadzeniu do zakończenia jazd popołudniowych, choć zabrakło go w bolidzie, a ekipy skupiły się na symulacjach wyścigowych.

Trzej kierowcy, w tym Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi mieli podobne zdanie odnośnie nowego auta C39, a Włoch potwierdził, że tegoroczna konstrukcja jest zdecydowanie łatwiejsza w prowadzeniu niż zeszłoroczne auto.

Czy jednak Fin oraz Włoch będą potrafili przenieść się na wyższy poziom i powalczyć o coś więcej niż siódma lokata w tegorocznym sezonie wyścigowym? Symulacje wyścigowe tego nie pokazują, jednak nie jest znane pełne zdanie obu kierowców wyścigowych ponieważ oboje odwołali swoje ostatnie sesje z dziennikarzami i nie mogliśmy poznać ich ostatecznego zdania. Wszystko zatem zweryfikuje Australia.

Cała trójka kierowców nie poszczyciła się także dużym kilometrażem. Kierowca Alfy Romeo osiągnęli drugi najniższy wynik i pokonali zaledwie trzysta jedenaście okrążeń, co dało w sumie niecałe półtora tysiąca kilometrów.

ROKiT Williams Racing

Zdecydowanie lepiej zespół Williams przystąpił do kampanii 2020 niż miało to miejsce rok temu, kiedy ekipa z Grove nie zdołała przygotować bolidu na pierwsze przedsezonowe testy, a cały sezon zakończyli ogromną katastrofą, rywalizując z samymi sobą, ponieważ ich tempo wyścigowego oraz kwalifikacyjne okazało się na zerowym poziomie.

Inaczej ekipa pod wodzą Claire Williams rozpoczęła tegoroczny sezon. Skład przyjechał do Barcelony z przygotowanym bolidem FW43, a George Russell oraz debiutujący w Formule 1 Nicholas Latifi już pierwszego dnia mogli wyjechać na tor i rozpocząć przygotowania do zbliżającej się wielkimi krokami rywalizacji.

To może być lepszy sezon w wykonaniu ekipy, jednak zespół wielokrotnie podkreślał i nadal podkreśla, że jest to dopiero początek ich powrotu i nie można spodziewać się wielkich wyników po udanych przedsezonowych testach na torze Barcelona-Catalunya.

Russell i Latifi pokonali czterysta trzynaście okrążeń, co dało w sumie prawie dwa tysiące kilometrów, a także wywalczyli dziesiąty czas w ogólnym zestawieniu drugiej tury testów, w przypadku Russella oraz szesnasty w wykonaniu Latifiego.

Brytyjczyk przyznał jednak po ostatnim dniu jazd, że wszystko wskazuje na to, iż Williams jest nadal ostatnim zespołem w stawce, choć zmniejszyli różnicę do swoich najbliższych rywali, ale nie można wychodzić z założenia, że Brytyjczyk lub Kanadyjczyk będą regularnie awansować do drugiej sesji kwalifikacyjnej, nie wspominając już o Q3, które w tym momencie jest poza zasięgiem.

Podsumowanie wyników:

Poz Kierowca Zespół Czas Strata Okr KM Opony
1. Valtteri Bottas Mercedes AMG Petronas Motorsport 1:16.196 216 1005.480 C5
2. Max Verstappen Aston Martin Red Bull Racing 1:16.269 0.073 0.073 160 744.800 (C4)
3. Daniel Ricciardo Renault F1 Team 1:16.276 0.080 0.007 177 823.935 C5
4. Charles Leclerc Scuderia Ferrari 1:16.360 0.164 0.084 261 1214.955 C5
5. Lewis Hamilton Mercedes AMG Petronas Motorsport 1:16.410 0.214 0.050 193 898.415 C5
6. Esteban Ocon Renault F1 Team 1:16.433 0.237 0.023 186 865.830 C5
7. Sergio Perez BWT Racing Point F1 Team 1:16.634 0.438 0.201 238 1107.890 C5
8. Carlos Sainz McLaren F1 Team 1:16.820 0.624 0.186 209 972.895 (C4)
9. Sebastian Vettel Scuderia Ferrari 1:16.841 0.645 0.021 229 1065.995 C5
10. George Russell ROKiT Williams Racing 1:16.871 0.675 0.030 205 954.275 C5
11. Daniil Kvyat Scuderia AlphaTauri 1:16.914 0.718 0.043 221 1028.755 (C4)
12. Robert Kubica Alfa Romeo Racing Orlen 1:16.942 0.746 0.028 53 246.715 C5
13. Romain Grosjean Haas F1 Team 1:17.037 0.841 0.095 193 898.415 (C4)
14. Pierre Gasly Scuderia AlphaTauri 1:17.066 0.870 0.029 164 763.420 C5
15. Lance Stroll BWT Racing Point F1 Team 1:17.118 0.922 0.052 173 805.315 (C3)
16. Nicholas Latifi ROKiT Williams Racing 1:17.313 1.117 0.195 208 968.240 C5
17. Kimi Raikkonen Alfa Romeo Racing Orlen 1:17.415 1.219 0.102 166 772.730 C5
18. Kevin Magnussen Haas F1 Team 1:17.495 1.299 0.080 140 651.700 (C4)
19. Alexander Albon Aston Martin Red Bull Racing 1:17.550 1.354 0.055 149 693.595 (C2)
20. Lando Norris McLaren F1 Team 1:17.573 1.377 0.023 170 791.350 (C3)
21. Antonio Giovinazzi Alfa Romeo Racing Orlen 1:19.670 3.474 2.097 92 428.260 (C3)