Paul Ricard zamierza kontynuować prace modernizacyjne w pierwszym sektorze

Paul Ricard zamierza kontynuować prace modernizacyjne w pierwszym sektorze

Organizatorzy Grand Prix Francji kontynuują przygotowania do tegorocznej imprezy, pomimo trwającej epidemii koronawirusa. Pierwotnie francuska runda miała odbyć się 28 czerwca, choć w obecnej sytuacji, kiedy kilka Grand Prix zostało już przeniesionych, Francja może stać się trzecim wyścigiem sezon 2020.

Niemniej jednak trudna sytuacja we Francji zmusiła rząd do wprowadzenia pewnych zakazów, również dotyczących organizowania wydarzeń publicznych do 1000 osób. Doprowadziło to do przesunięcia 24 godzinnego wyścigu Le Mans, który pierwotnie miał odbyć się w czerwcu. Idąc tym tokiem, Grand Prix Francji Formuły 1 (które również ma odbyć się w czerwcu) również może się nie odbyć oraz wszystkie inne rundy zaplanowane na ten miesiąc.

"Jesteśmy w gotowości, ponieważ absolutnym priorytetem jest bezpieczeństwo" - powiedział Eric Boullier, dyrektor zarządzający Grand Prix Francji.

Francuzi zamierzają jednak kontynuować prace modernizacyjne na torze Paul Ricard w ramach przygotowań do tegorocznego wyścigu.

"Tuż przed pandemią byliśmy gotowi ogłosić pewne zmiany na 2020, a także 2021 i 2022 rok" - powiedział Boullier w rozmowie z Canal+. "Jest to projekt opracowany przez nas z FOM, FIA i Paul Ricard."

Zmiany mają dotyczyć pierwszych zakrętów - pomiędzy 1 a 4. Zakręty będą szybsze z większymi punktami hamowania w celu poprawy wyprzedzania. Szykana zostanie jednak zachowania, podobnie jak układ Signes i Beausset.

"Poczekamy jednak aż sytuacja codziennego życia wróci do normalności, abyśmy mogli ogłosić pewne rzeczy" - kontynuował Boullier, zaznaczając jednak, że z powodu pandemii niektóre zmiany nie będą możliwe do zrealizowania w tym roku.

"W przyszłym roku będziemy mieli inne możliwości zmian, których niestety nie można wprowadzić już teraz w wyznaczonym czasie."