Formuła 1

Opony Pirelli

Opony w ubiegłorocznej specyfikacji powrócą w tym sezonie? Spotkanie w tej sprawie w piątek rano

Zespoły Formuły 1 spotkają się w piątek rano z przedstawicielami FIA oraz Pirelli, by przedyskutować sprawę powrotu opon w specyfikacji z zeszłego roku. Ogumienie z grubszym bieżnikiem miałoby ewentualnie wrócić podczas GP Belgii.

Firma Pirelli od lat jest już wyłącznym dostawcą opon w Formule 1. Co roku jednak wprowadza pewne zmiany w ich konstrukcji bądź też i w mieszankach. Jedna z nich miała miejsce właśnie w tym sezonie. Pirelli zmniejszyło o 0,4 mm grubość bieżnika, co w teorii miało zapobiec przegrzewaniu się opon i powstawaniu pęcherzyków. W konsekwencji jednak kilka zespołów – w tym przede wszystkim Ferrari czy Haas – ma problemy z idealnym ich wykorzystaniem. Zmniejszenie grubości bieżnika sprawiło bowiem, że okno optymalnej temperatury pracy ogumienia uległo w tym roku zmianie.

Co więcej, zespoły uważają, że tegoroczna konstrukcja opon służy Mercedesowi, który w poprzednim sezonie zmagał się właśnie z tzw. blisteringiem. W tym roku niemiecki zespół doskonale radzi sobie z ogumieniem i nie ma z nim żadnych kłopotów. Efekty widać w wyścigach, które w tym roku padały łupem tylko i wyłącznie Valtteriego Bottasa oraz Lewisa Hamiltona.

Z każdą kolejną rundą narastała frustracja w zespołach Ferrari, Haas, Red Bull Racing czy też i Toro Rosso. Każda z nich chciałaby powrotu opon w specyfikacji zeszłorocznej. Ostatnio do grona zwolenników zamiany ogumienia dołączyły też ekipy Renault oraz Alfa Romeo. W związku z tym Nikolas Tombazis – szef ds. technicznych jednoosobowych samochodów wyścigowych w FIA – zwołał na piątkowy poranek (przed pierwszym treningiem) spotkanie dotyczące powrotu opon w specyfikacji z roku 2018. Chce w ten sposób sprawdzić, czy istnieje poparcie zespołów do zamiany.

Jeśli – zgodnie z przepisami FIA – 7 z 10 ekip będzie optować za powrotem ogumienia, Pirelli otrzyma oficjalne zgłoszenie o zmianę do zeszłorocznej specyfikacji opon. Porozumienie to wydaje się jednak trudne do osiągnięcia. Z pewnością przeciwko takiej decyzji będą zespoły Mercedes oraz McLaren, gdyż żaden z nich nie ma problemów. Prawdopodobnie również do tej dwójki dołączy Williams, który jest blisko związany z niemiecką ekipą.

Kluczowy więc głos będzie miał zespół Racing Point. On jednak – choć ma problemy z oponami – tak również jest klientem Mercedesa. Niemniej jednak wydaje się, że to ich zdanie będzie rozstrzygające.

Jeśli natomiast na spotkaniu siedem zespołów podejmie decyzję o powrocie ogumienia w zeszłorocznej specyfikacji, tak Pirelli powinno dostarczyć opony z grubszym bieżnikiem po wakacyjnej przerwie, czyli już na GP Belgii.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone