Formuła 1

Lewis Hamilton i Valtteri Bottas - Mercedes AMG Petronas Motorsport

Nieszczęścia chodzą parami. Nieudany weekend na Interlagos dla Mercedesa

Weekend w Brazylii nie będzie miło wspominany przez cały zespół Mercedesa, który szczególnie w niedzielę zmagał się z dużymi problemami. Lewis Hamilton miał problem z odpowiednim zarządzaniem systemem MGU-K, w bolidzie Valtteriego Bottasa natomiast zespół zdiagnozował awarię, która dotyczyła przepływu paliwa.

Położenie toru Interlagos, który jest umiejscowiony 800 metrów nad poziomem morza, nie sprzyja odpowiedniej pracy jednostki napędowej i jej elementów. Rozrzedzone powietrze powoduje, że cała jednostka napędowa musi pracować zdecydowanie ciężej, aby dostarczyć podobną moc, która jest generowana na innych torach o mniej zróżnicowanym położeniu. Takie czynniki nie wpływały oczywiście pozytywnie na silnik Mercedesa, który w tym roku zmagał się z nadmiernym przegrzewaniem.

Mercedes w trakcie wyścigu zmagał się z kilkoma sporymi problemami, które ostatecznie przełożyły się na bardzo słaby wynik ekipy z Brackley. W trakcie bezpośredniego pojedynku Lewisa Hamiltona z Maxem Verstappenem, Brytyjczyk nie był w stanie odpowiedzieć na atak kierowcy Red Bulla, a powodem takiego stanu rzeczy było złe zarządzanie systemem MGU-K.

Hamilton podczas próby podcięcia Verstappena zużył cały zapas mocy generowany przez system odzyskiwania energii kinetycznej, co skutkowało bardzo słabą wydajnością bolid W10 na głównej prostej. Taki rozwój sytuacji został momentalnie wykorzystany przez Holendra, który w punkcie pomiaru prędkości odnotował prędkość o 33 km/h większą niż Lewis Hamilton, który przy wyzerowanej baterii stracił wówczas około +/- 160 koni mechanicznych.

Zespół po wyścigu przyznał się również do błędu, który dotyczył ściągnięcia Hamiltona na dodatkową wymianę opon podczas 66 okrążenia. Dyrektor techniczny zespołu, James Allison nazwał tę decyzję "zwyczajnie głupią". Założenie strategów Mercedesa zakładało, że Hamilton straci po dodatkowej wizycie w alei serwisowej jedną pozycję, a pozostały czas do końca wyścigu pozwoli powrócić Hamiltonowi na drugą pozycję i być może Brytyjczyk będzie wówczas w stanie zaatakować Verstappena na świeżym komplecie opon. Założenia nie znalazły jednak odzwierciedlenia w rzeczywistości i Hamilton stracił po wizycie u swoich mechaników dwie pozycje, których w ostatecznych rozrachunku nie udało się odzyskać. W ferworze walki z Alexem Albonem doszło do kontaktu, który skutkował uszkodzeniem przedniego płata i doliczeniem do ogólnego czasu wyścigu pięciu sekund, które zdegradowały kierowcę Mercedesa na siódmą pozycję.

Weekend Valtteriego Bottasa na Interlagos od samego początku nie układał się po myśli fińskiego kierowcy, a niedziela była idealnym podsumowaniem minionego weekendu. Bottas przez cały weekend dość mocno odstawał od swoich rywali, co na tak krótkim torze jest dość sporym zaskoczeniem. Kierowca Mercedesa zaznaczył również, że charakterystyka toru Interlagos wpływa negatywnie na osiągi silnika Mercedesa, który musi pracować z dużo większą mocą niż zazwyczaj, co powoduje problemy z przegrzewaniem się jednostki napędowej.

Pod koniec wyścigu Valtteri Bottas musiał wycofać się z wyścigu, a powodem takiego stanu rzeczy był problem, który dotyczył systemu odpowiedzialnego za przepływ paliwa. Bottas zaznaczył po wyścigu, że od samego początku zmagał się z dużymi problemami, które dotyczyły tempa, opon i oszczędzania paliwa. Kierowca Mercedesa przyznał także, że przegrana w tym roku walka o tytuł nie załamuje go, a jego głównymi celami na ten moment jest wygranie ostatniego wyścigu w sezonie oraz odpowiednie przygotowanie się do sezonu 2020, który zdaniem samego zainteresowanego ma być przełomowy dla niego.

Bottas podczas weekendu w Brazylii powiedział, że znalazł słabe strony Lewisa Hamiltona, które będzie chciał wykorzystać w przyszłym roku. Fin nie chciał jednak zdradzać żadnych szczegółów swojego mistrzowskiego planu.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone