Formuła 1

Alexander Albon - Aston Martin Red Bull Racing

Meta Red Bulla w pierwszej piątce mimo startu ze środka stawki i alei serwisowej

Wyścig o Grand Prix Rosji na torze Sochi Autodrom większość kibiców zapamięta głównie jako kolejny weekend z niezrozumiałą strategią wyścigową ekipy Ferrari. Niejako w cieniu tych wydarzeń zdaje się pozostawać bardzo dobry występ Alexa Albona, który startując z alei serwisowej, zdołał ukończyć rywalizację na piątej pozycji.

Dla Tajlandczyka weekend wyścigowy zaczął się od uszkodzenia samochodu w sesji kwalifikacyjnej, co wykluczyło młodego kierowcę Red Bulla już w pierwszej części czasówki. Losy odwróciły się jednak w niedzielnym wyścigu, a wszystko to dzięki bardzo dobremu tempu wyścigowemu oraz pojawieniu się samochodu bezpieczeństwa w sprzyjających momentach.

"Chciałem uzyskać jak najlepszy wynik, po wczorajszym wypadku w Q1, więc jestem bardzo zadowolony z przebiegu wyścigu, chociaż mieliśmy dużo szczęścia z samochodem bezpieczeństwa" - powiedział po wyścigu Albon.

"W sobotni wieczór morale w zespole było bardzo niskie, więc niedzielny wynik dedykuję całej ekipie. Start z alei serwisowej nigdy nie jest łatwy, ale dzięki temu, że na miękkich oponach mieliśmy bardzo dobre tempo, udało się zdobyć solidne punkty."

Bardzo dobre tempo wyścigowe pozwoliło Albonowi wykonać wiele manewrów wyprzedzania, które na torze w Soczi nie należą do łatwych. Tajski kierowca bardzo efektownie przebijał się przez środek stawki, pokonując między innymi Daniiła Kwiata, Kevina Magnussena, Carlosa Sainza oraz swojego głównego rywala do miejsca w ekipie Red Bulla na sezon 2020 Pierra Gasly’ego.

"Dobrze się bawiłem, przebijając się do przodu, ale nie chcę, żeby wszystkie moje wyścigi były takie. Lubię też nudne wyścigi, dlatego mam nadzieję, że w Japonii wszystko będzie szło gładko."

Dla Maxa Verstappena niedzielny wyścig upłynął znacznie spokojniej. Holender przesunięty na starcie o pięć pól, w związku z karą nałożoną na niego za strategiczną wymianę podzespołów w jego samochodzie, dość szybko przesunął się do przodu, kończąc wyścig na czwartej pozycji.

"Myślę, że czwarte miejsce było najlepszym wynikiem, na jaki było nas stać. Mieliśmy trochę szczęścia w związku z awarią Vettela. Mimo wszystko jestem zadowolony, biorąc pod uwagę nasze kary oraz tempo Ferrari i Mercedesa" - przyznał Max Verstappen.

"Po tym, jak przebiłem się ze środka stawki, nie działo się u mnie zbyt wiele. Zanim na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, miałem przez moment czysty tor dookoła siebie. Z pewnością wycisnęliśmy maksimum, ale oczywiście chcemy stawać na podium i wygrywać, więc nadal mamy dużo do zrobienia."

Zespół świadomie naraził się na kary podczas wyścigu w Soczi, aby podczas domowego wyścigu Hondy na torze Suzuka w Japonii, Max Verstappen mógł startować z nowymi elementami w jednostce napędowej. Dzięki temu Holender z optymizmem patrzy na nadchodzący weekend wyścigowy w kraju kwitnącej wiśni.

"Nie mogę doczekać się Suzuki. Chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy dla japońskich fanów podczas domowego wyścigu Hondy."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone