Formuła 1

Lewis Hamilton - Mercedes / © Mercedes AMG Petronas

Mercedes spodziewa się w Bahrajnie bliskiej rywalizacji z Ferrari

Pierwsze sesje treningowe w Bahrajnie pokazały, że Ferrari może dysponować nieco lepszym tempem niż Mercedes, który może nie mieć w ten weekend już takiej przewagi, jak miało to miejsce w Melbourne.

Jednak mocniejszą stroną Mercedesa w ten weekend może być ich balans i przyczepność w zakrętach, ponieważ tu Ferrari miało do tej pory problemy.

"W zakrętach dysponujemy przyzwoitym balansem na pojedynczym okrążeniu, a prędkość w zakrętach również prezentuje się lepiej w porównaniu do naszych rywali" - powiedział Andrew Shovlin, szef inżynierów wyścigowych.

Ferrari z kolei nadrabia na prostych. "Ferrari jest tutaj zdecydowanie szybsze na prostych, ale być może dlatego, że wykorzystywali dziś swoją jednostkę napędową bardziej niż my; dowiemy się jutro" - kontynuował Shovlin.

"Przed nami w nocy mnóstwo pracy, aby znaleźć więcej prędkości, zwłaszcza na dłuższych przejazdach, na których mieliśmy większą degradację, chociaż na tym torze to normalne."

Wpływ na zachowanie samochodu miały także temperatura powietrza i toru. Pierwsza sesja rozgrywała się za dnia, druga z kolei wieczorem. Wyższe temperatury w pierwszym treningu wpłynęły na balans samochodu ze względu na przegrzewający się tył bolidu oraz nadsterowność. Obaj kierowcy byli bardziej zadowoleni z samochodu podczas drugiego treningu, gdzie przyczepność zdecydowanie poprawiła się na chłodniejszym torze.

"Tor jest niesamowicie gorący w pierwszym treningu i nawierzchnia sięga 50 stopni" - tłumaczył Lewis Hamilton. "Mieliśmy pewne problemy z balansem, ale wprowadziliśmy pewne ulepszenia do drugiego treningu."

"W tej chwili wygląda na to, że Ferrari jest przed nami, ale musimy kontynuować naszą pracę, przeanalizować wszystko i wrócić jutro mocniejsi. Myślę, że w kwalifikacjach będziemy bliżej, ale to będzie ciężka walka."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone