Formuła 1

Lando Norris - McLaren F1 Team

McLaren potwierdza spory postęp. Sainz i Norris z kolejnymi dużymi punktami w GP USA

Ekipa McLarena po raz szósty w obecnym sezonie ukończyła rywalizację z podwójną zdobyczą punktową. Kolejne solidne punkty brytyjskiego zespołu w znacznym stopniu przybliżają ich do wielkiego sukcesu, jakim będzie ukończeniu tegorocznych zmagań na czwartej pozycji wśród konstruktorów.

Forma McLarena jest dla wielu osób wielkim zaskoczeniem i znakomitym prognostykiem przed kolejnymi latami, w których być może legendarny zespół zbliży się do trzech czołowych ekip. Tegoroczny postęp ekipy z Woking był bardzo widoczny podczas weekendu w Stanach Zjednoczonych. Carlos Sainz w decydującej fazie kwalifikacji stracił do najlepszego czasu uzyskanego przez Valtteriego Bottasa zaledwie osiem dziesiątych, co tylko świadczy o znakomitym rozwoju tego zespołu, który nie tak dawno zmagał się potężnymi problemami.

Po zakończeniu sobotnich kwalifikacji w sieci ukazało się ciekawe zestawienie porównujące wyniki tegorocznych kwalifikacji z ubiegłorocznymi rezultatami. Najlepszy czas ekipy z Woking wykręcony w sezonie 2018 na Circuit Of The Amercias to 1:35,294 s. Sobotni wynik, którego autorem był Carlos Sainz, wynosił 1:32.847 s. Jest to poprawa o dokładnie 2.447 s. Zespół McLaren poczynił więc największy postęp ze wszystkich zespołów, jeżeli chodzi o tempo kwalifikacyjne na tym obiekcie. Przemyślana strategia związana z zatrudnieniem wielu doświadczonych osób zaczyna powoli procentować, a jak zapewnia Andreas Seidl to dopiero początek.

Carlos Sainz był po wyścigu średnio zadowolony ze swojego wyniku, zaznaczając, że zajęcie ósmej lokaty to dobry wynik dla zespołu, ale nie dla niego samego. Hiszpan przyznał, że jego wynik mógłby być o wiele lepszy, gdyby nie problemy, których doświadczył w zakręcie numer 1.

To dobry dzień dla zespołu, ale nie dla mnie” - powiedział po wyścigu Carlos Sainz.

Osiągnęliśmy dziś dobry wynik, dowożąc do mety sporo punktów. Dla mnie osobiście ten wynik jest jednak sporym rozczarowaniem. Jestem pewien, że gdyby nie incydent z pierwszego zakrętu, gdzie prawie zderzyłem się Alexandrem Albonem, to moja pozycja byłaby zdecydowanie lepsza”.

Wraz z zespołem postawiliśmy na dość ryzykowną strategię, która wiązała się z jednym postojem w alei serwisowej. Mój stint na twardych oponach był naprawdę długi i obawiałem się o stan moich opon, które jednak spisywały się bardzo dobrze. Moje tempo na przestrzeni całego wyścigu wyglądało bardzo dobrze, co mnie bardzo cieszy. Ostatecznie minąłem linię mety na ósmej pozycji, ale liczę, że w Brazylii uda mi się wykręcić zdecydowanie lepszy wynik” - podsumował Carlos Sainz.

Lando Norris, który ukończył rywalizację na siódmej pozycji, był bardzo zadowolony z przebiegu niedzielnego wyścigu.

To świetny wynik zarówno dla mnie, jak i całego zespołu” - powiedział Lando Norris.

Miałem świetny start. Udało mi się przebić na świetną piątą pozycję, ale w dalszej części wyścigu moja sytuacja się zdecydowanie skomplikowała. Przegrałem rywalizacje z Danielem Ricciardo, który miał sporą przewagę w swoich miękkich oponach. Bronienie na siłę swojej pozycji w tym momencie nie miało najmniejszego sensu”.

Po założeniu twardych opon stopniowo zbliżałem się do Daniela Ricciardo, ale musiałem w pewnym momencie odpuścić i zacząć oszczędzać opony. Daniel także nie narzucał zbyt szybkiego tempa i również ewidentnie starał się zadbać o opony, co powodowało, że cały czas byłem bardzo blisko jego tylnego skrzydła. Starałem się być bardzo blisko i skorzystać z ewentualnego błędu, który jednak nie nastąpił”.

Wówczas zdaliśmy sobie sprawę, że Ricciardo jedzie na jeden postój i postanowiliśmy odpuścić. W międzyczasie zjechałem na drugi postój i w spokoju dokończyłem wyścig na siódmej pozycji. Miałem dużo frajdy w końcówce wyścigu, gdy na świeżych oponach mogłem wyprzedzić kilku rywali” - podsumował Brytyjczyk.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone