Formuła 1

Max Verstappen - Red Bull Racing

Max Verstappen: Wyprzedzanie ciągle jest bardzo trudne

Max Verstappen uważa po pierwszym wyścigu sezonu, że pomimo zmian aerodynamicznych wyprzedzanie w Formule 1 w dalszym ciągu jest bardzo trudne.

W poprzednich latach wśród fanów dało się słyszeć wiele narzekania na temat emocji w królowej sportów motorowych. Kibicom, ale również kierowcom, brakowało wyprzedzania. Winne temu były m.in. elementy aerodynamiczne, które zaburzały strugę powietrza kierowcy jadącemu za samochodem rywala. Znaczny spadek docisku powodował, że wyprzedzanie innego zawodnika, dysponującego zbliżoną pod względem osiągów maszyną, stawało się bardzo trudne.

W tym sezonie postanowiono zmienić jednak przepisy. Przede wszystkim przednie skrzydło zostało poszerzone oraz uproszczone. W domyśle miało to ułatwić kierowcom wyprzedzanie, ale również pogorszyć docisk aerodynamiczny i spowolnić samochody. Wydaje się jednak, że nie udało się osiągnąć zamierzonego efektu, o czym też mówi Max Verstappen.

„Nie miałem szans, by wyprzedzić Lewisa. Wciąż jest to bardzo trudne. Zawsze musiałem zachowywać dystans, by nie zniszczyć moich opon” – mówił dla Auto Bild Max Verstappen.

Holender zakończył GP Australii na trzecim miejscu po tym, gdy udało mu się wyprzedzić Sebastiana Vettela przy użyciu systemu DRS. W starciu o drugą pozycję z Lewisem Hamiltonem nie miał już jednak żadnych szans.

„Jedyną pozytywną rzeczą, która się poprawiła, jest efekt DRS. Gdy tylko się otworzy, jest o wiele bardziej wydajny niż w zeszłym roku. Ciągle jest jednak wiele turbulencji, gdy się za kimś jedzie” – dodał kierowca zespołu Red Bull Racing.

Słowa Verstappena wydaje się potwierdzać Lewis Hamilton, który nie widzi różnicy w działaniu tegorocznych skrzydeł. Romain Grosjean uważa z kolei, że jazda za rywalem jest łatwiejsza, ale wyprzedzanie nadal jest problemem. Przyczyną obarcza jednak opony Pirelli.

Według danych statystycznych, na jakie powołuje się dyrektor sportowy F1, Ross Brawn, w GP Australii doszło do większej liczby manewrów wyprzedzania niż w ubiegłorocznym sezonie.

„Początkowe oznaki są zachęcające, ponieważ oprócz manewrów wyprzedzania widzieliśmy kilka ekscytujących pojedynków” – powiedział dla oficjalnej strony F1 Ross Brawn.

„Kilku kierowców powiedziało, że w porównaniu do ubiegłego roku samochody zachowują się bardziej neutralnie, gdy jadą za innymi. Australijski tor nie jest jednak najdokładniejszym miejscem do testów, więc wolę poczekać na co najmniej kolejne trzy wyścigi, zanim wyciągnę jakiekolwiek wnioski."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone