Mattia Binotto: Jesteśmy bardzo rozczarowani decyzją FIA

Szef zespołu Ferrari, Mattia Binotto, nie krył rozczarowania decyzją sędziów FIA o podtrzymaniu pięciosekundowej kary dla Sebastiana Vettela.

W piątek, pomiędzy sesjami treningowymi, miało miejsce posiedzenie, w którym wzięli udział przedstawiciele Międzynarodowej Federacji Samochodowej oraz osoby reprezentujące zespół Scuderii Ferrari. Celem tego spotkania było powtórne przeanalizowanie incydentu z wyścigu o Grand Prix Kanady, w których brali udział wcześniej wspomniany czterokrotny mistrz świata i Lewis Hamilton.

Nowe dowody dostarczone przez stajnię Maranello nie przekonały jednak sędziów do zmienienia decyzji i anulowania pięciu sekund kary, które w ostatecznym rozrachunku kosztowały włoską ekipę zwycięstwo.

"Jesteśmy bardzo rozczarowani i myślę, że nie tylko my, ale również kibice na całym świecie nie zgadzają się z tą karą" – powiedział Binotto.

49-latek nie chciał odpowiadać na kolejne pytania dziennikarzy. Potwierdził jedynie, że sprawa jest zakończona.

Decyzją sędziów nie był jednak zaskoczony Sebastian Vettel. Niemiec był niemal pewny, że apelacja jego zespołu nie zmieni decyzji FIA.

"Nie jestem zbytnio zaskoczony tą decyzją. Nie zgadzam się z nią, ale to nie ja jestem od podejmowania decyzji o karze" – przyznał Vettel.

"Regulamin Formuły 1 jest tak skonstruowany, że bardzo ciężko jest odwołać się od kary, ale są również akapity, które mogłyby przemawiać za tym, iż kara nałożona w Kanadzie była niesłuszna. Moim zdaniem Międzynarodowa Federacja Samochodowa powinna pomyśleć nad „spaleniem” obecnego kodeksu i stworzyć nowy, ponieważ takie decyzje jak ta sprzed dwóch tygodni zabija nasz sport" – dodał 31-latek.