Marko: Zachowanie FIA to skandal

Marko: Zachowanie FIA to skandal

Helmut Marko w krytyczny sposób wypowiedział się na temat poufnej umowy między FIA a zespołem Ferrari. Chce również zażądać 24 milionów dolarów nagrody za drugie miejsce w ubiegłorocznych mistrzostwach w razie dyskwalifikacji wyników Scuderii.

Marko, jak i pozostali włodarze ekip, jest niemile zaskoczony tym, że FIA nie podała do publicznej wiadomości wyników analizy silnika Ferrari, który w 2019 roku uznano za niezgodny z przepisami. W oficjalnym oświadczeniu Federacji możemy przeczytać, że „szczegóły umowy [pomiędzy FIA i Ferrari] pozostają między stronami.”

Siedem ekip, które nie korzystają z włoskich jednostek napędowych wyraziły ostatnio zbiorowy sprzeciw wobec zapisów tej umowy i żądają publicznego ujawnienia wyników śledztwa. Nie wykluczają także wstąpienia na drogę sądową i domagania się roszczeń prawnych.

„Zachowanie FIA to prawdziwy skandal” – powiedział Marko w wywiadzie dla serwisu Auto Moto und Sport. Uważa również, że Federacja postąpiła niesprawiedliwie wobec pozostałych ekip i chce, aby jeszcze raz podzieliła nagrody za sezon 2019.

„Jeśli Ferrari zostanie odpowiednio ukarane, będziemy domagać się 24 milionów dolarów, które otrzymalibyśmy za drugie miejsce w mistrzostwach” – dodał.

Doradca Red Bulla uważa, że Scuderia powinna być ukarana w podobny sposób, jak zespół McLaren po wykryciu afery szpiegowskiej „spygate” w 2007 roku. Ekipa z Woking została wówczas zdyskwalifikowana i straciła wszystkie wywalczone punkty w klasyfikacji konstruktorów.

„Jeśli [w Ferrari] naprawdę oszukiwali, 10 czy 20 milionów dolarów kary to właściwie nic” – powiedział, nawiązując do kwoty 100 milionów dolarów zadośćuczynienia, jakie nałożono McLarenowi za aferę szpiegowską.

Potwierdził także, że wspólny list protestacyjny był pomysłem Toto Wolffa, szefa zespołu Mercedes. Dodał również, że nie wyklucza podjęcia kroków prawnych na własną rękę.

„Tym razem dołączyliśmy do kampanii zainicjowanej przez Mercedesa, ale w przyszłości rozważymy opcję obrony naszych praw na swój własny sposób” – zakończył Marko.