Formuła 1

Lewis Hamilton i Charles Leclerc

Lewis Hamilton: Leclerc zasłużył na zwycięstwo

Choć Lewis Hamilton zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Bahrajnu, tak też nie był zadowolony ze sposobu, w jaki tego dokonał. Po triumf jechał bowiem Charles Leclerc, lecz w końcówce wyścigu doszło do awarii w jego jednostce napędowej.

Weekend wyścigowy układał się idealnie dla zespołu Ferrari, z tym że jedynie do połowy niedzielnej rywalizacji. Najpierw problemy miał Sebastian Vettel, a trzynaście okrążeń przed metą liderujący z bezpieczną przewagą Charles Leclerc, zaczął mieć kłopoty z jednym z cylindrów w jego samochodzie. Monakijczyk zaczął więc tracić po kilka sekund na okrążeniu i szybko został wyprzedzony przez Lewisa Hamiltona.

Leclerc zdołał jednak dojechać do mety na trzecim miejscu, w czym też pomogła wizyta samochodu bezpieczeństwa w samej końcówce wyścigu. Lewis Hamilton mógł więc porozmawiać ze swoim młodszym rywalem jeszcze przed ceremonią na podium.

"Jeździłeś niesamowicie przez cały weekend" - zwrócił się Hamilton do Charlesa Leclerca. "Przed tobą bardzo długa kariera, choć wiem, że teraz jest do kitu."

"W ten weekend samochody Ferrari były niesamowite. Musiałem zobaczyć Charlesa [po wyścigu]. Wykonał świetną pracę, by wygrać wyścig. Zasłużył na zwycięstwo. To świetny wynik dla zespołu, biorąc pod uwagę jak trudny był to wyścig. Ten tutaj facet [Leclerc] odniesie w przyszłości znacznie więcej zwycięstw" - kontynuował Lewis Hamilton. "Już w ten weekend był tak silny. Odkuje się, będzie się rozwijał i będzie to kolejny etap jego już młodzieńczej wielkości. Nie mogę się doczekać kolejnych pojedynków z nim".

Lewis Hamilton nie był zadowolony, wyprzedzając Leclerca w takiej sytuacji. Gdy przejeżdżał obok niego, podniósł w jego kierunku rękę.

"Wyprzedziłem Charlesa na tylnej prostej i podniosłem do niego swoją rękę, ponieważ nic nie mogłem zrobić. Oczywiście, nie miałem żadnych problemów, więc zdecydowanie czułem się dziwnie. Szczerze mówiąc, nie możesz uwierzyć w swoje szczęście w takiej sytuacji, ale co możesz zrobić?" - mówił kierowca Mercedesa. "Nie możesz sobie tego odmówić. Musisz po prostu robić to, co robisz i iść naprzód."

Brytyjczyk w swojej karierze w Formule 1 przeżył już kilka podobnych rozczarowań i doskonale rozumie, w jakiej sytuacji znalazł się w niedzielę Charles Leclerc.

"Byłem w takiej pozycji jak tak: wielokrotnie byliśmy na prowadzeniu, kiedy samochód się zatrzymywał. Wiem więc, jak to jest. Zawsze jednak dobrze jest spojrzeć na szklankę w połowie pełną, ponieważ zyskał dzisiaj kilka dobrych punktów, mimo że miał problem i odstawał przez cały weekend - nawet w porównaniu do zespołowego kolegi, był on o wiele szybszy od niego przez cały weekend."

"Ma tak wiele pozytywów do wyciągnięcia stąd, a my mamy dużo pracy, aby spróbować nad nim nadążyć" - zakończył Lewis Hamilton.

Leclerca pocieszał również Valtteri Bottas, który finiszował w Bahrajnie na drugim miejscu.

"Oczywiście, dla Charlesa to pech, był bardzo silny, ale wiesz, przyjdzie na niego kolej" - mówił Valtteri Bottas. "Ja musiałem czekać na moje pierwsze zwycięstwo ponad 80 wyścigów, więc jestem pewien, że wszystko będzie w porządku."

 

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone