Formuła 1

Fernando Alonso

Lewis Hamilton: Fernando Alonso powinien zastąpić Gasly'ego w Red Bullu

Chociaż dwukrotny mistrz świata F1 Fernando Alonso ogłosił w lipcu tego roku, że nie zamierza wracać do królowej sportów motorowych, to jego przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Na konferencji prasowej po wyścigu na Węgrzech Lewis Hamilton zasugerował, aby Hiszpan zastąpił słabo spisującego się Pierre'a Gasly'ego. Nico Rosberg natomiast proponuje stworzenie petycji, w której Alonso powinien zając miejsce Valtteriego Bottasa w Mercedesie.

Hiszpan od razu po wyścigu pogratulował na Twitterze Lewisowi Hamiltonowi i Maxowi Verstappenowi świetnej walki. Zauważyli to dziennikarze, więc pod sam koniec konferencji prasowej jeden z nich zapytał Brytyjczyka i Holendra, co sądzą o ewentualnym powrocie do F1 byłego kierowcy m.in Ferrari i Renault.

Widać było, że obaj zostali zaskoczeni tym pytaniem, ale starali się wybrnąć z tej sytuacji, żartując i dogryzając sobie. Sebastian Vettel natomiast "wbił szpilkę" Hiszpanowi twierdząc, że musi się bardzo nudzić, skoro od razu wstawia posty po wyścigu.

"To niesamowite, że wciąż ekscytuje się F1" – zaczął aktualny mistrz świata i zwycięzca wyścigu, Lewis Hamilton.

"Oglądałem ostatnio filmy, w których pokazane były starty Alonso. Był niesamowity. Do dziś pamiętam, jak obserwowałem go, gdy rywalizował w Renault" - dodał.

"Nie wiem, ile ma obecnie lat, ale zawsze będzie świetnym kierowcą. Jeśli uda mu się znaleźć konkurencyjny zespół, to będzie tu mile widziany, ponieważ chce walczyć z każdym."

Max Verstappen, czyli lider zespołu Red Bull Racing oznajmił natomiast: "Żałuję, że nie miałem okazji walczyć z nim na torze. Zawsze był gdzieś z tyłu w niekonkurencyjnym aucie."

Na te słowa od razu zareagował Lewis Hamilton: "Mógłby być dla Ciebie świetnym partnerem."

"Fernando? Cóż, Ty masz już z nim swoje doświadczenia" - odparł Verstappen.

Sebastian Vettel, który na początku nie brał udziału w dyskusji na temat powrotu doświadczonego Hiszpana, wtrącił swoje "trzy grosze": "On mógłby być Twoim ojcem."

"Nie wiem dlaczego, ale uważam, że Alonso nigdy mnie nie lubił. Szanuję go za to, co osiągnął i za to, co potrafi zrobić na torze. Jednakże najwidoczniej musi się strasznie nudzić, skoro ma czas na pisanie tweetów" - dodał czterokrotny mistrz świata F1.

Lewis Hamilton dorzucił również, że "sport potrzebuje najlepszych kierowców w najszybszych ekipach. Nadal jest co najmniej jedno wolne miejsce. Tam Fernando mógłby wygrywać."

Zawodnikowi Mercedesa chodziło oczywiście o Red Bulla i Pierre'a Gasly'ego, który wyraźnie odstaje na tle Maxa Verstappena.

"Lewis, to może porozmawiasz z szefem Mercedesa o zastąpieniu Valtteriego?" - dorzucił Verstappen.

"Valtteri jest świetnym kierowcą i potrafi wygrywać wyścigi. To raczej w Red Bullu macie wolne miejsce" – zripostował Brytyjczyk.

Temat Fernando Alonso nie skończy się do momentu, w którym sam zainteresowany nie ogłosi, co zamierza robić w sezonie 2020. Jak już wiemy, ma być to coś, co zaskoczy wszystkich. Jednakże wciąż fani, jak i inny zawodnicy chcieliby powrotu kierowcy z Oviedo do stawki.

Mistrz świata F1 z sezonu 2016, Nico Rosberg, prowadzi swój videoblog, w którym wypowiada się na temat F1. W ostatnim materiale przyznał, że chciałby zobaczyć pojedynek Alonso i Hamiltona.

"Powinniśmy wystosować petycję, aby Alonso wsiadł do drugiego samochodu Mercedesa. Niech wróci do F1 i dajmy mu ten chole**y samochód obok Lewisa. Jak piękna byłaby walka w królewskiej klasie. Prawda?"

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone