Formuła 1

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport

Lewis Hamilton był niepewny swojego występu w kwalifikacjach

Lewis Hamilton był bliski zrezygnowania z udziału w kwalifikacjach do wyścigu o GP Niemiec. Brytyjczyk obudził się w sobotę z bólem gardła.

W trzecim treningu pięciokrotny mistrz świata nie błyszczał tempem. Hamilton w pierwszej sobotniej sesji był dopiero piąty, z dużą stratą do Charlesa Leclerca. Jak się okazało, przyczyną jego dość słabego wyniku jest choroba.

Brytyjczyk obudził się w sobotę z bólem gardła i jak sam przyznał, w najgorszym przypadku możliwe było zrezygnowanie z udziału w kwalifikacjach. Jego miejsce miał zająć będący w pogotowiu Esteban Ocon.

„Nie czułem się dobrze dzisiaj rano. Boli mnie gardło, więc byliśmy przygotowani na wypadek, gdybym nie był w stanie wystąpić w sesji” – wyjaśniał Lewis Hamilton. „Przejechałem trening i przygotowywaliśmy się, by umieścić w samochodzie drugiego kierowcę. To był najgorszy scenariusz”.

Stan zdrowia Lewisa Hamiltona zdołał się poprawić przed startem kwalifikacji, w związku z czym wziął w niej udział. Brytyjczyk ostatecznie wywalczył w sobotę swoje 87. pole position w karierze, pokonując Maxa Verstappena o nieco ponad trzy dziesiąte sekundy. Być może sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby nie awarie w samochodach Ferrari, lecz Hamilton i tak uważa, że miał odpowiednie tempo do walki o pierwsze pole startowe.

„Zespół wykonał świetną robotę w kwestii synchronizacji, wypuszczali nas w odpowiednim momencie” – mówił zdobywca pole position. „Jak widzieliście, oba samochody Ferrari odpadły. To sprawiło, że trochę się zmieniło w kwestii pojedynku, który na końcu mieliśmy. Niemniej jednak myślę, że miałem całkiem dobre tempo. Myślę, że może byłoby blisko między mną a Leclerkiem. Kto wie? Cały weekend byli całkiem szybcy”.

„Byłem naprawdę bardzo zadowolony z okrążeń, które zrobiłem, szczególnie w drugiej części kwalifikacji. Zespół pracował ciężko i jest to świetne dla Mercedesa, który w ten weekend świętuje swoje 125-lecie. Nie mógł być więc to lepszy sposób na rozpoczęcie tego weekendu” – kontynuował Brytyjczyk.

Wydaje się, że zagrożeniem dla Mercedesa nie będą już w ten weekend kierowcy Ferrari. Hamilton zwraca jednak uwagę, że wpływ na wyniki może mieć za to pogoda. Spodziewane są bowiem opady deszczu.

„Myślę, że to pogoda może być zagrożeniem. Nawet dzisiaj mówiono o deszczu, a jutro potencjalnie jeszcze więcej”.

„Nie patrzyłem na długie przejazdy, więc nie wiem, jak szybcy na nich są oni [kierowcy Ferrari]. Jednakże nie jest to najłatwiejszy tor do wyprzedzania. W zależności od temperatury, jeśli byłoby tak, jak wczoraj, to wyścig będzie trudniejszy, prawdopodobnie z większą liczbą postoi, a jeśli tak jak dzisiaj, i tak temperatury pod koniec stawały się wyższe, to wciąż będzie prawdziwym wyzwaniem” – dodał kierowca Mercedesa.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone