Formuła 1

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari

Leclerc: Zwycięstwo na Monzy w barwach Ferrari to coś niesamowitego

Charles Leclerc nie krył swojego wielkiego zadowolenia z odniesienia zwycięstwa na domowym torze zespołu Ferrari.

Monakijczyk na torze Monza odniósł swoje drugie zwycięstwo w karierze, które jednak do samego końca rywalizacji było mocne zagrożone przez napierające z tyłu bolidy Mercedesa.

"To coś niesamowitego. To fantastyczne uczucie wygrać na torze Monza w barwach zespołu Ferrari" - powiedział po rywalizacji Charles Leclerc.

"Wyścig nie należał do najłatwiejszych. Lewis napierał na mnie przez cały wyścig i moja przewaga nie przekraczała w czasie naszej walki dwóch sekund. Wiedziałem, że Lewis rzadko popełnia błędy, co wywoływało we mnie jeszcze większe ciśnienie i presję, która rosła z każdym okrążeniem."

"Dopiero na dwa okrążenia przed końcem zdałem sobie sprawę, że zwycięstwo jest dziś możliwe. Skorzystałem oczywiście na błędzie Valtteriego i momentalnie udało mi się od niego odjechać na bezpieczną odległość."

"Gdy minąłem linię mety, poczułem coś niesamowitego i dałem upust swoim emocjom przez radio oraz na podium przy aprobacie wspaniałych kibiców. To coś niesamowitego."

Charles Leclerc zaznaczył, że dużą rolę odegrała dziś odpowiednia strategia oraz zarządzanie oponami w końcówce wyścigu.

"Dużą rolę odegrała dziś strategia, która okazała się trafna. W trakcie wyścigu mieliśmy spory problem, ponieważ dwa Mercedesy napierały na mnie, ale ostatecznie, to ja minąłem linie mety jako pierwszy. Dużym problemem w końcówce stały się tradycyjnie opony, które szybko się zużywały i traciłem sporo przyczepności. To była naprawdę trudna końcówka wyścigu."

Podczas wyścigu mogliśmy oglądać bardzo pasjonującą i zaciętą walkę Leclercka z Hamiltonem, którą wygrał ostatecznie młody Monakijczyk. Kierowca Ferrari zapytany o pojedynek z pięciokrotnym mistrzem świata odpowiedział: "To była naprawdę fajna walka. Od czasu wyścigu w Austrii zmieniłem swoje podejście i wiem, że można jechać trochę bardziej agresywnie, żeby atakować i bronić swojej pozycji. Dzięki zmianie podejścia mogłem dziś skutecznie obronić swoją lokatę i ostatecznie wygrać wyścig. Moja obrona była na granicy, ale cieszę się, że obrałem taki styl jazdy."

Zdaniem kierowcy Ferrari ostatnie dwa triumfy nie oznaczają wielkiej rewolucji w całych mistrzostwach, a kolejne wyścigi będą dużymi wyzwaniami dla ekipy z Maranello.

"Musimy być realistami" - dodał. "Wiedzieliśmy, że będziemy mocni na Spa oraz Monzy i tak też było. Przed nami kolejne wyścigi, które będą faworyzować naszych rywali."

"To będzie ciężką druga część sezonu, ale postaramy się wyciągnąć maksimum podczas każdego Grand Prix. Dużym wyzwaniem będzie Singapur. Jeżeli spiszemy się tam powyżej oczekiwań, to będę bardzo zadowolony" - podsumował Monakijczyk.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone