Formuła 1

Charles Leclerc i Max Verstappen - Grand Prix Austrii 2019

Leclerc zawiedziony, ale gratuluje Verstappenowi zwycięstwa

Charles Leclerc był na znakomitej drodze do wygrania Grand Prix Austrii, jednak w końcówce musiał uznać wyższość Maxa Verstappena.

Walka między dwoma kierowcami na ostatnich okrążeniach wyścigu została jednak poddana analizie sędziowskiej, a Monakijczyk, jak i Holender, wzajemnie się oskarżali, kto jechał nieczysto i który z nich powinien być zwycięzcą.

"Jestem zły. Czułem, że zagranie Maxa nie było fair" - wyznał podczas rozmowy z dziennikarzami Charles Leclerc.

"Byłem na zewnętrznej, jak na poprzednim okrążeniu i wszystko było w porządku, zostawił (Verstappen - przyp. red.) miejsce na szerokość auta przy wyjściu z zakrętu, ale nie zrobił już tego na kolejnym kółku, więc doszło do kontaktu i musiałem szeroko wyjechać, a potem oczywiście nie miałem już szans, więc szkoda."

"Decyzję pozostawiam sędziom. Nie wiem, jak to wyglądało z zewnątrz, ale z mojej perspektywy wszystko wydaje się jasne" - zakończył przed stawieniem się u sędziów kierowca Ferrari.

Ostatecznie sędziowie podjęli decyzje o barku jakichkolwiek działań w stosunku do obu kierowców co dało Verstappenowi oficjalne zwycięstwo.

"Był to ogólnie pozytywny weekend. Niestety nie skończył się on tak, jakbyśmy tego chcieli. Drugie miejsce nie jest tym, co chcieliśmy dziś osiągnąć, ale daliśmy z siebie wszystko i zrobiliśmy duży krok naprzód. Jestem przekonany, że przyniesie to dalszy postęp w następnych kilku wyścigach i pozwoli nam osiągnąć sukces, jakiego naprawdę chcemy" - dodał już po ogłoszeniu werdyktu Monakijczyk.

"Dałem z siebie wszystko. Jestem rozczarowany tak jak zespół, ale niewiele mogliśmy dziś zrobić lepiej. Gratuluje zwycięstwa Maxowi Verstappenowi" - zakończył.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone