Latifi wykupi sobie miejsce w Williamsie na sezon 2020?

Auto Motor und Sport przekazał w piątek informację o wsparciu finansowym, jakim będzie dysponował przed sezonem 2020 Nicholas Latifi. Młody kanadyjski kierowca będzie mógł liczyć na pomoc materialną w wysokości 30 milionów euro. Dzięki takiemu wkładowi finansowemu Latifi bez problemu może zapewnić sobie posadę etatowego kierowcy w zespole Williams na sezon 2020.

Kanadyjczyk w trakcie tego sezonu uczestniczył już w dwóch piątkowych sesjach treningowych, które odbyły się Kanadzie oraz Francji. Zgodnie z umową Latifi weźmie udział jeszcze w czterech tegorocznych sesjach treningowych. Kierowca rezerwowy Williamsa aktualnie ściga się w Formule 2, gdzie walczy o mistrzostwo oraz zdobycie cennych punktów do superlicencji.

Potencjalny wkład finansowy, który ma wynosić około 30 milionów euro, może otworzyć przed Nicholasem Latifi drzwi do regularnych startów w F1. Na ten moment jedyną opcją dla tego kierowcy jest startowanie w barwach aktualnego zespołu, czyli w Williamsie.

Cały zespół jest bardzo zadowolony z dotychczasowej współpracy z George’em Russellem. Pozycja Brytyjczyka w ekipie jest o tyle silna, że posiada on umowę wieloletnią (kontrakt ma być co sezon przedłużany). Kolejną istotną sprawą, która umacnia pozycję Russella, jest jego związek z Mercedesem, dzięki któremu Williams oszczędzą sporo pieniędzy przy zakupie silników od tego producenta.

Pozycja Roberta Kubica w zespole wydaje się mocna tylko na papierze. Polak notorycznie przegrywa pojedynki ze swoim partnerem zespołowym, co nie stawia go w dobrym świetle jako lidera zespołu. Polak wnosi do zespołu budżet wynoszący około 10-12 milionów euro, co przy potencjalnych 30 milionach Latifiego wygląda dość słabo. Wszyscy polscy kibice nie wyobrażają sobie sytuacji, w której Robert Kubica traci fotel w F1. Niestety aktualnie w królowej sportów motorowych pieniądze znaczą bardzo dużo, a kto ich nie ma lub ma ich zbyt mało, jest pomijany i niebrany pod uwagę przez zespoły.