Formuła 1

Robert Kubica - ROKiT Williams Racing

Kubica: To bardzo trudny i smutny moment dla wszystkich osób związanych z Formułą 1

Poranek w Melbourne przyniósł dla wszystkich kibiców Formuły 1 bardzo przykrą wiadomość, jaką jest informacja o nagłej śmierci Charliego Whitinga, który zmarł w wyniku zatoru płucnego. Robert Kubica był bardzo zaskoczony i zasmucony taką informacją, i jak sam stwierdził, będzie brakowało w środowisku F1 takiej osoby jaką był Charlie Whiting, gdyż był jedną z ikon tego sportu.

"To bardzo trudny i smutny moment dla wszystkich osób związanych z Formułą 1 i nie tylko. Wczoraj podczas mojego spaceru po padoku widziałem Sebastiana i Charliego, którzy dyskutowali ze sobą, nie chciałem im jednak przeszkadzać i pomyślałem, że i tak spotkam się z nimi w czwartek na odprawie dla kierowców. Niestety tak się nie stanie, dlatego jest mi bardzo z tego powodu przykro. Charlie był jedną z ikon tego sportu, był bardzo wesołym człowiekiem. Jego odejście to wielka strata dla nas wszystkich" - powiedział Robert Kubica.

Polak zapytany o odczucia związane z nowym bolidem stwierdził, że w związku z dużą ilością obowiązków, nie ma czasu o tym myśleć i skupia się jedynie na pracy i lepszym zrozumieniu aktualnego sportu.

"Aktualnie mamy tyle pracy związanej z naszym bolidem, że za bardzo nie mam czasu myśleć o żadnych odczuciach, muszę skupić się na swoich obowiązkach i nauczyć się jak najwięcej o nowej Formule 1, która zmieniła się dość znacząco od czasu mojego ostatniego startu. Niestety przez problemy, które dotknęły nas podczas testów, nadal mamy wiele rzeczy do sprawdzenia."

Według Roberta aktualne opóźnienia, z jakimi musi zmierzyć się jego zespół, są ciężkie do nadrobienia w tak krótkim czasie, jak tydzień i można je pokonać jedynie dzięki ciężkiej pracy ludzi obecnych zarówno na torze, jak i fabryce.

"Mamy wiele rzeczy do zrobienia. Przez słaby początek testów mamy spore opóźnienia, więc ciężko jest nadrobić takie zaległości w tak krótkim okresie, jakim jest tydzień. Nie ma co tracić czasu nad rozmyślaniem nad naszą ciężką sytuacją, gdyż w tym momencie jest to bezsensu. Aktualnie ludzie pracujący tutaj na torze, jak i fabryce, muszą dać z siebie więcej niż 100% procent, tylko tak uda nam się wyjść z dołka."

Na początku tego tygodnia zaakceptowany został pomysł dodatkowej punktacji w wyścigu. Robert Kubica jest jednak dość sceptycznie nastawiony do tego pomysłu. Polak uważa, że takie rozwiązanie wprowadzi dość spore zamieszanie w stawce pod koniec wyścigu, jednak dla zespołu Williamsa ta zmiana nic nie wnosi nowego, ponieważ punkt będzie przyznawany kierowcom z czołowej dziesiątki.

"Wprowadzenie takiej zasady może spowodować nam w czasie wyścigu lekki chaos, szczególnie w jego końcówce, kiedy to możemy spodziewać się masowego odwiedzenia swoich mechaników w celu wymiany opon, które pozwolą w końcówce wykręcić najlepsze okrążenie, przy zdecydowanie mniejszej wadze całego samochodu. Jednak patrząc na naszą aktualną dyspozycję, przynajmniej teraz ta nowa zasada nas nie dotyczy, więc nie zaprzątamy sobie nią głowy."

Daniel Ricciardo, który obok Roberta, Lewisa, Maxa i Sebastiana, był gościem konferencji prasowej stwierdził, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jaką ciężką drogę przebył Robert Kubica, żeby powrócić do regularnego ścigania się w Formule 1, co jest niesamowitym osiągnięciem w jego oczach.

"Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak długą i ciężką drogę przebył Robert, by ponownie ścigać się razem z nami w Formule 1. Jest to niesamowity wyczyn i prawdziwe świadectwo jego wytrwałości w dążeniu do celu" - przyznał Australijczyk.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone