Jak potoczy się walka w środku stawki? - Zapowiedz sezonu 2020 cz. 2

Jak potoczy się walka w środku stawki? - Zapowiedz sezonu 2020 cz. 2

W tym roku czołowa trójka wciąż tworzy szklany sufit dla pozostałych ekip, jednak wiele wskazuje na to, że za jej plecami może dojść do prawdziwej walki o czwartą pozycję w mistrzostwach świata konstruktorów i zmiany układu sił w środku stawki.

McLaren obroni czwartą lokatę?

Ekipa z Woking przeżywa ostatnio prawdziwy renesans. W ubiegłym sezonie udało jej się zażegnać spory kryzys, w którym tkwił zespół przez kilka ostatnich lat. Solidny program odbudowy, umiejętnie zarządzający szef oraz zdolny duet kierowców pozwoliły na osiąganie przyzwoitych rezultatów i nawiązanie prawdziwej walki w środku stawki, która w efekcie dała McLarenowi czwarte miejsce w mistrzostwach konstruktorów, a także pierwsze od 2014 miejsce na podium.

Jeszcze przed przerwą wakacyjną w sezonie 2019, zespół ogłosił decyzję o pozostawieniu obecnego składu kierowców na kolejny sezon. Carlos Sainz, który posiada kilkuletni staż w Formule 1, okazał się dobrym nauczycielem i partnerem dla ubiegłorocznego debiutanta Lando Norrisa. Obaj tworzą udany i bezkonfliktowy duet, więc decyzja ta była dla McLarena naturalną koleją rzeczy.

Zimowe testy w Barcelonie były pomyślne dla całego zespołu i pomimo kilku drobnych problemów, udało się wykonać cały program testowy. Wyniki napawają nadzieją na udany sezon, jednak McLaren stoi obecnie przed nie lada zadaniem – w obliczu dosyć wyrównanego środka stawki, obrona ubiegłorocznej czwartej pozycji w klasyfikacji konstruktorów, może okazać się bardzo trudna.

Sergio Perez - BWT Racing Point F1 Team

Racing Point może deptać po piętach

Zespół Lawrence’a Strolla zaskoczył wszystkich swoją tegoroczną konstrukcją RP20, ponieważ konstruktorzy bardzo mocno zainspirowali się kształtami zwycięskiego bolidu Mercedesa W10 z 2019 roku.

Wyniki uzyskane podczas zimowych testów pokazały, że Racing Point solidnie odrobił pracę domową i znacząco poprawił swój samochód w porównaniu z nieudanym ubiegłorocznym RP19.

Zmianie na lepsze uległ przede wszystkim balans bolidu, co było poważnym mankamentem zespołu w sezonie 2019. Kierowcy zgodnie przyznają, że tegoroczny samochód jest dużo bardziej wyczuwalny i przewidywalny podczas jazdy, co daje im więcej pewności siebie i możliwość większego naciskania.

Choć osiągi z testów nie przedstawiają realnego obrazu formy poszczególnych zespołów, Racing Point może okazać się czarnym koniem środka stawki i jeśli potwierdzi swoją dobrą dyspozycję w trakcie sezonu, stanie się wówczas najpoważniejszym rywalem McLarena w walce o czwartą lokatę w mistrzostwach konstruktorów.

Esteban Ocon - Renault DP World F1 Team

Renault wierzy w powrót na czwartą pozycję

Zespół Renault postawił w tym roku na znaczące zmiany w zakresie aerodynamiki samochodu. Nowa koncepcja ujawnia się już na pierwszy rzut oka w postaci zwężonej części nosa, znanego już z poprzedniego modelu Mercedesa. Sporym modyfikacjom uległy także boczne i tylne elementy aerodynamiczne, m.in. owiewki boczne i tzw. badgebordy, czyli aerodynamika pomiędzy przednią osią a wlotami powietrza do chłodnic.

Tak poważne i szeroko zakrojone zmiany w konstrukcji były dość ryzykownym zabiegiem. Impulsem do podjęcia tego radykalnego kroku był zapewne bardzo nieudany ubiegłoroczny sezon w wykonaniu Renault, kiedy na jaw wyszło wiele błędów nie do naprawienia m.in. w zakładanym 3-letnim planie odbudowy zespołu.

W ostatnich miesiącach doszło również do kilku poważnych zmian personalnych na ważnych stanowiskach, co ma dać nowy początek i nadzieje dla francuskiego zespołu na nawiązanie walki o jak najwyższe pozycje. Daniel Ricciardo, dla którego nadchodzący sezon będzie drugim spędzonym w Renault, wierzy w poprawę sytuacji ekipy oraz jej powrót na czwarte miejsce w klasyfikacji. Stawia sobie za cel także zdobycie miejsca na podium, jednak zadanie to będzie bardzo trudne do wykonania.

Daniił Kwiat - Scuderia AlphaTauri Honda

Moment prawdy dla kierowców AlphaTauri

AlphaTauri, siostrzany zespół Red Bulla, to kolejny chętny kandydat do objęcia miejsca tuż za czołową trójką w mistrzostwach konstruktorów. Chęci te nie wydają się płonne, ponieważ wyniki osiągane przez tegoroczny samochód podczas zimowych testów są zadowalające i pokrywają się z założeniami zespołu. Sporym atutem AlphaTauri może być także silnik Hondy, który uległ znacznej poprawie w porównaniu do poprzedniego – szczególnie w kwestii niezawodności. Skład kierowców od połowy sezonu 2019 nie uległ zmianie i jest to pierwszy w historii tego zespołu duet zawodników mających już doświadczenie w Formule 1.

Zbliżający się sezon może być dla Daniiła Kwiata i Pierre’a Gasly’ego decydującym w kwestii ich dalszej przygody z F1, bowiem do rodziny Red Bulla dołączył niedawno Sergio Sette Camara, utalentowany Brazylijczyk, który wywalczył w ubiegłym roku czwartą pozycję w mistrzostwach świata Formuły 2.

Może to być dla obu zawodników dobry pretekst i motywacja do pracy nad sobą i walki o poprawę swoich osiągów, ponieważ niezadowalająca forma któregoś z nich może oznaczać rychłą zmianę na pozycji kierowcy etatowego.

Robert Kubica - Alfa Romeo Racing Orlen

Alfa Romeo stawia kolejne kroki w odbudowie zespołu

Alfa Romeo wciąż ma nadzieję na powrót czasów świetności ekipy Sauber, na fundamentach których opiera się obecny zespół.

Zaczęto o nich wspominać w kontekście zatrudnienia Roberta Kubicy jako kierowcy testowego, dla którego był to swego rodzaju „powrót do domu”. To w tym zespole, ówcześnie rywalizującym pod szyldem BMW Sauber, rozpoczęła się kariera jedynego jak dotąd Polaka w Formule 1.

Szef Alfy Romeo Frederic Vasseur bardzo liczy na pomoc Kubicy w budowie i rozwoju nowego symulatora zespołu. Jego spore doświadczenie oraz umiejętności techniczne mają być przydatne dla inżynierów przygotowujących samochód oraz szereg stosowanych w późniejszym czasie poprawek.

Alfa postawiła w tym roku na zmiany aerodynamiczne, które mają pomóc w osiąganiu lepszych czasów i ułatwić nawiązanie częstszej walki z pozostałymi ekipami środka stawki. Nie ma jednak jednego jasno określonego celu na ten sezon – kampania 2020 ma być przede wszystkim kolejnym krokiem w rozwoju i odbudowie zespołu.

Romain Grosjean - Haas F1 Team

Sezon „być albo nie być” dla Haasa i Grosjeana

Dla ekipy Haas sezon 2020 – a zwłaszcza jego pierwsza połowa – będą decydujące dla przyszłości zespołu w Formule 1.

Haas, jako młody zespół z małym zapleczem, zmaga się z pokrywaniem sporych kosztów udziału w mistrzostwach świata Formuły 1. Niska pozycja uzyskana w klasyfikacji konstruktorów wiąże się z niewielką pulą nagrody pieniężnej, jaką otrzymują zespoły po zakończeniu sezonu. Według Gene’a Haasa, założyciela ekipy, kwota ta jest zaledwie jedną trzecią sumy, jaką zespół inwestuje w daną kampanię.

Ubiegły rok był fatalny w wykonaniu Haasa, który zmagał się z ogromnymi problemami związanymi z nieudaną konstrukcją samochodu. Wprowadzane na przestrzeni sezonu poprawki nie ułatwiały – a wręcz pogarszały – wyniki, w efekcie czego zespół był zmuszony powrócić do specyfikacji z początku sezonu. Zrobili to jednak za późno i zajęli ostatecznie zaledwie dziewiąte miejsce w mistrzostwach konstruktorów.

Postawa kierowców również pozostawiała wiele do życzenia – zwłaszcza Romaina Grosjeana, autora wielu kuriozalnych kolizji i kontaktów z barierami ochronnymi. Każdy taki wypadek wiązał się ze stratami nie tylko w częściach, ale także finansowymi, co jeszcze bardziej pogrążało sytuację zespołu.

Mimo to Francuz otrzymał kolejną szansę reprezentowania Haasa. Jeśli jednak nadal będzie przejawiał skłonności do popełniania banalnych, ale brzemiennych w skutkach błędów, sezon 2020 będzie ostatnim sezonem Grosjeana w Formule 1.

George Russell - ROKiT Williams Racing

Williams zażegnał kryzys?

Pierwsze wnioski płynące z zimowych testów w Barcelonie sugerują, iż zespół Williams wyciągnął pewne lekcje z poprzedniego sezonu. Przede wszystkim dostarczył kierowcom gotowy samochód na czas, dzięki czemu mogli wdrożyć program testowy na równi z pozostałymi dziewięcioma ekipami.

Było to z pewnością budujące dla całej ekipy, nie tylko kierowców. Same wyniki testów, jak w przypadku każdej ekipy, nie określają dokładnie, w którym miejscu w stawce może znajdować się Williams, jednak jak przyznał George Russell, wciąż są najwolniejszą ekipą.

Proces odbijania się od dna ekipy z Grove, która w ubiegłym sezonie znajdowała się w stanie totalnego rozkładu, będzie wdrażany dosyć powoli. Niewiele wskazuje na to, by Williams poczynił spektakularne postępy w trakcie zimowej przerwy i przygotowała samochód, który pozwoli na nawiązanie walki z takimi zespołami, jak Alfa Romeo, czy Haas.