Formuła 1

Nico Hulkenberg - Renault F1 Team

Hulkenberg: To nie był normalny asfalt tylko lodowisko

Nico Hulkenberg w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Niemiec na torze Hockenheim był bardzo bliski przerwania pechowej passy ponad 160 wyścigów bez podium.

Kierowca Renault nie zdołał jednak dojechać do mety i zakończył swój wyścig na bandzie w ostatniem sekcji dwóch zakrętów.

"Nie wiem co powiedzieć. Zespół i ja wykonaliśmy fantastyczną pracę. Potem jednak na krótką chwilę straciłem przyczepność w zakręcie numer szesnaście" - powiedział Hulkenberg.

Domowy wyścig Niemca obfitował w wiele dramatycznych wydarzeń, z których większość rozgrywała się właśnie w pechowym zakręcie numer szesnaście. Hulkenberg winą za taki stan rzeczy obarcza nawierzchnię w tym fragmencie toru.

"To nie jest normalny asfalt, tylko lodowisko. Kiedy tamtędy przejeżdżałem, nie mogłem kontrolować samochodu."

"Myślę, że kilku innych kierowców miało tu problemy z tego samego powodu i będziemy na ten temat dyskutować. Zazwyczaj skupiamy się na bezpieczeństwie, ale tutaj nie chodzi nawet o nie. Chodzi o to, że to po prostu głupie, to zupełnie inny asfalt."

Hulkenberg dodał jednak, że dziwne właściwości nawierzchni w tym miejscu ujawniły się dopiero po przejściu intensywnych opadów.

"Suchy asfalt był tam w porządku, ale gdy był mokry, to było szalone." Stwierdził Hulkenberg i kontynuował: "W jakimkolwiek innym miejscu na torze możesz wyjechać na pobocze, a potem wrócić i nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Dzisiaj kosztowało nas to naprawdę świetny wynik."

Mając na myśli innych kierowców, Hulkenberg wspominał między innymi o Danielu Ricciardo, Charlesie Leclercu oraz Valtterim Bottasie. Wszyscy oni uszkodzili swoje bolidy, wypadając na żwirowe pobocze i powodując wyjazd samochodu bezpieczeństwa lub ogłoszenie wirtualnej neutralizacji.

Szczególnie drogo, błąd w tym zakręcie może kosztować właśnie Fina. Bottas nie może być pewny swojego miejsca w fabrycznym zespole Mercedesa na sezon 2020, a w sytuacji, kiedy po wypadku i niezwykle długim pit stopie Hamiltona, był jedynym kierowcą niemieckiej ekipy jadącym na punktowanej pozycji, nie można dziwić się wściekłości szefa ekipy Toto Wolffa.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone