Hamilton: Początek sezonu dla naszego zespołu jest niesamowity

Lewis Hamilton, który zdeklasował wszystkich swoich rywali zarówno podczas kwalifikacji, jak i wyścigu przyznał, że jego dominacja w ten weekend wymagała od niego sporo wysiłku. Niedzielne zwycięstwo Lewisa Hamiltona było jego czwartym z rzędu oraz szóstym w tym sezonie.

Z punktu widzenia kibica GP Francji nie należało do zbyt ekscytujących. Lewis Hamilton rozpoczął bezbłędnie wyścig z pole position, a z każdym następnym okrążeniem zwiększał swoją przewagę nad resztą stawki. Ostatecznie rywalizację we Francji zakończył 18 sekund przed drugim na mecie Valtterim Bottasem. Zwycięstwo nie przyszło Brytyjczykowi jednak tak łatwo, jakby mogło się wydawać.

„Od samego startu starałem się kontrolować wyścig oraz z każdym kolejnym okrążeniem powiększać przewagę nad moimi rywalami. Z perspektywy kibiców mogło wydawać się, że przyszło mi to z łatwością, jednak tak nie było. Jestem bardzo zadowolony z kolejnego perfekcyjnego weekendu. Początek tego sezonu jest dla całego naszego zespołu niesamowity” - powiedział Lewis Hamilton.

Brytyjczyk po zakończeniu wyścigu stwierdził, że w trakcie rywalizacji zauważył na swoich oponach dwa pęcherze. Jak przyznaje sam zainteresowany, zaczął obawiać się powtórki z poprzedniego GP Francji, kiedy w podobnej sytuacji wybuchła jedna z opon w bolidzie Lance’a Strolla.

„W trakcie dzisiejszej rywalizacji dostrzegłem na moim ogumieniu sporych rozmiarów pęcherze. Podczas zeszłorocznych zmagań na tym torze w podobnych okolicznościach wybuchła opona w bolidzie Lance'a Strolla dlatego też bardzo martwiła mnie ta sprawa. Starałem się jak najbardziej oszczędzać swoje opony” - podsumował Lewis Hamilton.