Formuła 1

Flaga Chin

GP Chin jednak się odbędzie? Cztery alternatywne daty dla wyścigu w Szanghaju

W ubiegłą środę FIA podała oficjalny komunikat o odwołaniu w wyznaczonym na 19 kwietnia wyścigu o GP Chin z powodu epidemii koronawirusa. Przełożona runda mistrzostw świata mogłaby się jednak odbyć w jednym z czterech możliwych terminów pod koniec roku.

GP Chin to jeden z ważniejszych i najbardziej dochodowych wyścigów w kalendarzu F1. W zeszłym roku, w ciągu całego weekendu wyścigowego, na trybunach zasiadło łącznie 160 tys. kibiców, a szacunkowa liczba widzów śledzących na żywo niedzielną rywalizację to aż 70 tys.

Wybuch epidemii koronawirusa w tamtej części świata spowodował wstrzymanie organizacji wszelkich imprez masowych oraz sportowych do momentu całkowitego opanowania sytuacji. Światowa Organizacja Zdrowia zakwalifikowała zarazę jako globalny stan zagrożenia zdrowia, więc odwołanie wyścigu w Chinach, ognisku epidemii, było tylko kwestią czasu.

Na spotkaniu grupy strategicznej w zeszłym tygodniu, wszystkie zespoły F1 zgodnie sprzeciwiły się rozegraniu 19 kwietnia wyścigu w Szanghaju. Procedura odwołania rundy mistrzostw świata musiała jednak przebiec zgodnie ze ściśle określonymi procedurami: promotor wyścigu wraz z lokalnymi organami sportowymi muszą zwrócić się do FIA z prośbą o anulację. Zostanie ona rozpatrzona pozytywnie, jeśli organ zarządzający i posiadacz praw handlowych osiągną porozumienie.

FIA nie wyklucza całkowitego odwołania GP Chin – warunkiem do jego przeprowadzenia jest całkowite opanowanie epidemii. Podała także cztery alternatywne daty dla rozegrania przełożonej rundy, jednak każdy wybór niesie za sobą spore do pokonania przeszkody.

Jedną z możliwości jest umiejscowienie nowego terminu wyścigu podczas letniej przerwy – na to potrzeba jednak jednomyślnej zgody wszystkich zespołów, ponieważ regulamin F1 wymaga ustawowej, trzytygodniowej przerwy w sierpniu. Kolejne rozwiązanie oznaczałoby cztery weekendy wyścigowe z rzędu – Singapur (18-20.09.), Rosja (25-27.09), Chiny (02-04.10) i Japonia (09-11.10), co pod względem logistycznym jest zbyt skomplikowane.  

Wyścig w Szanghaju mógłby być rozegrany także przed lub po kończącej sezon F1 rywalizacji w Abu Zabi. Tu jednak przeszkodą może okazać się wysoka premia, jaką płacą organizatorzy wyścigu na Yas Marina, za zaszczyt rozegrania ostatniej rundy w sezonie i mało prawdopodobnym jest to, aby promotorzy chcieli z niego zrezygnować. Poza tym, warunki pogodowe w Chinach o tej porze roku, nie są zbyt sprzyjające dla przeprowadzenia wyścigu.

Ostatnią możliwością jest rozegranie GP Chin pomiędzy wyścigiem w Brazylii a Abu Zabi, co również jest dosyć problematyczne z powodu dużej rozbieżności stref czasowych. Przesunięcie rywalizacji na torze Yas Marina o tydzień jest niekorzystne także ze względu na fanów, którzy zarezerwowali loty oraz zakwaterowanie.

Niewykluczone zatem jest to, że w tym roku GP Chin może w ogóle się nie odbyć. W takim przypadku kalendarz F1 zostanie skrócony do 20 rund. Jeśli sytuacja epidemiologiczna w najbliższym czasie nie ulegnie poprawie, zagrożony będzie także debiutujący w mistrzostwach świata F1 wyścig o GP Wietnamu.

© 2011-2020 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone