Formuła 1

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari

FIA przebada elementy układu paliwowego bolidów Ferrari

Kontrowersje odnośnie jednostki napędowej Ferrari nie cichną, po tym, jak Międzynarodowa Federacja Samochodowa po Grand Prix Brazylii na torze Interlagos zabezpieczyła elementy układów paliwowy bolidu Ferrari, silnika klienckiej ekipy, a także jednej z innych jednostek.

Po zakończonej przerwie wakacyjnej zespół Ferrari zrobił bardzo duży krok naprzód, co zaowocowało sześcioma pole position, pięcioma w przypadku Charlesa Leclerca i jednym Sebastiana Vettela. Taki obrót na czele klasyfikacji spowodował, że rywale wystosowali do FIA prośbę o wyjaśnienie całej sytuacji i sprawdzenie jednostki napędowej w bolidzie SF90.

Po przedstawieniu przez zespół Red Bull Racing trzech scenariuszy, które okazały się niezgodne z regulacjami Formuły 1 odnośnie silników, FIA wydała dyrektywę techniczną, w której podkreślono Artykuł 5.10.5, który stanowi, że "każde urządzenie, system lub procedura, których celem i / lub skutkiem jest zwiększenie natężenia przepływu lub magazynowanie i recyklingu paliwa po punkcie pomiarowym jest zabronione."

Tydzień później Międzynarodowa Federacja Samochodowa wydała kolejną dyrektywę techniczną, w której zaznaczono, że łatwopalna ciesz w układzie chłodzenia silnika, nie może być używana do spalania. Dotyczy to cieczy wydobywających się z chłodnicy, systemu ERS i kolektora powietrza. Wykorzystanie w taki sposób łatwopalnej cieczy oznaczałoby, że dana jednostka napędowa może zostać oprotestowana, a zespół musiałby się liczyć z dużymi konsekwencjami po złamaniu regulaminu technicznego.

Po wydaniu dwóch dyrektyw technicznych 039/19 i 38/19, tempo kwalifikacyjne zespołu Ferrari mocno spadło, co było zauważalne podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Szef ekipy Ferrari, Mattia Binotto przyznał jednak, że spadek tempa nie ma nic wspólnego z wydanymi dyrektywami, a ekipa z Maranello nie zmieniła koncepcji odnośnie swoich silników.

"Wydane dyrektywy w żadnym stopniu nie wpłynęły na nasz silnik" - powiedział szef Ferrari.

"Wiele osób oskarża nas, że po wydaniu dyrektyw zmieniliśmy koncepcję pracy naszej jednostki napędowej. Nic takiego nie miało miejsca. Od początku roku działamy w niezmienionej koncepcji, która dotyczy naszego silnika i żadna z wydanych dyrektyw nie uderzyła w naszą konstrukcję. Po opublikowaniu notek regulaminowych dokładnie je przeanalizowaliśmy, żeby je dobrze zrozumieć i to na tyle, jeżeli chodzi o wydane ostatnio dyrektywy."

"Nasza przewaga na prostych fragmentach spadła, ale nadal jest bardzo widoczna. Od początku sezonu zmagamy się z problemem, który dotyczył braku odpowiedniej siły docisku, co było przyczyną bardzo słabej pierwszej części sezonu" - tłumaczył Binotto.

Spadek tempa Ferrari nie spowodował jednak braku kolejnych pytań, co przyznał Tobi Gruner z Auto Motor und Sport, który wyjaśnił, że FIA zabezpieczyła elementy układów paliwowych bolidu SF90, a także jednego z klientów Ferrari i zespołu z innym silnikiem.

Elementy jednostek napędowych zostaną poddane analizie i przebadane w laboratoriach FIA.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone