Ferrari gotowe wycofać się z GP Australii z powodu obaw związanych z koronawirusem?

Ferrari gotowe wycofać się z GP Australii z powodu obaw związanych z koronawirusem?

Zespół Ferrari nie będzie ryzykował i nie wyśle swoich pracowników do Australii na pierwsze Grand Prix Formuły 1, jeśli FIA nie zapewni odpowiedniego bezpieczeństwa w związku z pojawieniem się koronawirusa we Włoszech.

Obecnie sytuacja we Włoszech stale pogarsza się: jak do tej pory wykryto 400 przypadków zarażonych, a 12 osób poniosło śmierć. Ponad 55 tys. ludzi poddanych zostało kwarantannie na północy kraju i w związku z tym zamknięto kilkanaście miast i wsi.

Ferrari obawia się, że problem koronawirusa dotknąłby również ich zespół, zwłaszcza, że główna siedziba zespołu mieści się we Włoszech w Maranello. Już podczas testów w Barcelonie zabrakło kilku inżynierów Scuderii.

Binotto chciałby także uniknąć sytuacji, kiedy jego pracownicy przylecą do Australii, będą musieli zostać poddani długotrwałej kwarantannie.

”Przyjazd na testy był trudny” - tłumaczył Mattia Binotto. ”Niektórzy z naszych inżynierów, którzy mieli się pojawić w Barcelonie pozostali w domach. Dlatego zamiast podejmować się ryzyka związanego z pojawieniem się tam i utknięcia przez wiele dni, lepiej aby zostali w domu.”

”Musimy po prostu mieć pewność przed wyjazdem. Jeśli są jakieś medyczne badania, musimy o nich wiedzieć i jakie będą konsekwencje jakiegokolwiek problemu.”

”Chcemy chronić naszych pracowników. Mamy wobec nich zbiorową i indywidualną odpowiedzialność.”

Co więcej, nie tylko Ferrari i AlphaTauri (również z siedzibą we Włoszech) mogą mieć problemy związane z koronawirusem, ponieważ sytuacja ta może dotknąć co najmniej cztery zespoły oraz Pirelli.

”Pomagamy przecież Haasowi i ekipie Alfa Romeo. Będą to co najmniej cztery zespołu plus Pirelli. Nie wiem jaka będzie sytuacja w przypadku, jeśli ewentualnie cztery zespoły nie będą mogły uczestniczyć w wyścigu i czy wyścig w ogóle się odbędzie? Nie do mnie należy decyzja” - zakończył Binotto.