Formuła 1

Fernando Alonso był obecny w padoku F1 podczas GP Bahrajnu / © McLaren Racing

Fernando Alonso nie tęskni za królową sportów motorowych

Dwukrotny mistrz świata F1 z lat 2005 oraz 2006 ogłosił, że po wyścigu Le Mans opuści zespół Toyota Gazoo Racing. Oznacza to, że nie będzie już zobowiązany względem pełnego cyklu serii FIA WEC w roku 2020 i mógłby powrócić do F1.

Chociaż były kierowca Ferrari z lat 2010 – 2014 opuścił Formułę 1 pod koniec ubiegłego roku, wciąż głośno mówi się o jego ewentualnym powrocie. Zawodnik z Oviedo, który liczył najpierw na znakomite wyniki McLarena z Hondą, a potem McLarena z Renault, musiał jednak zadowolić się przez te cztery lata słabymi wynikami na tle Mercedesa, Ferrari, czy nawet ekip środka stawki.

Zdaniem większości, niekonkurencyjny samochód był powodem odejścia hiszpańskiego kierowcy. Sam zainteresowany temu zaprzecza.

„Wróciłbym do F1, gdybym sam tego chciał” - oznajmił hiszpańskim dziennikarzom.

„Wszyscy powtarzali, że jeśli otrzymam konkurencyjny samochód to nie odejdę. Mam taki w FIA WEC z Toyotą i pozostawiam konkurencyjną ekipę, która jest przecież na pierwszym i drugim miejscu w każdym wyścigu - dodał.

„W przeciwieństwie do Dakaru lub innej serii wyścigowej, nie mam już nic do udowodnienia w F1. Zrobiłem swoje. Odszedłem z wynikiem 21:0 na moją korzyść względem partnera zespołowego, co nigdy nie miało miejsca w historii. Nie odszedłem z powodu konkurencyjnośći, lecz na rzecz niemożliwych wyzwań, które chcę wykonać.

Triumfator zeszłorocznego Le Mans i tegorocznego Rolex 24 at Daytona na pytanie, czy tęskni za F1 odpowiedział:

Niezupełnie. Oczywiście oglądam wszystkie wyścigi i widzę, że wciąż jest tak samo. Niektóre zespoły, takie jak Haas i Renault są gorsze niż rok temu, a niektóre m.in McLaren poprawiły się. Jednakże, Mercedes wciąż jest pierwszy, Ferrari drugie, a Red Bull trzeci. Widzimy to już od tylu lat. F1 to obecnie już tylko mistrzostwa osiągów” - podsumował.

Mimo wszystko, Fernando Alonso nie wyklucza powrotu. „W tej chwili nie wiem, czy będzie to pełny sezon w F1, IndyCar, czy po prostu kilka prestiżowych wyścigów.”

Fernando Alonso został również zapytany o szanse Ferrari na mistrzostwo świata w tym roku.

”Zawsze trudno ocenić coś, na co patrzymy tylko z zewnątrz, czyli to co oglądamy w telewizji. Od początku sezonu Mercedes zgarnął wszystko. Musimy jednak poczekać, mistrzostwa są długie. Wydaje mi się, że są już jednak za daleko. Mogę się mylić, wtedy zobaczymy ciekawe mistrzostwa - zakończył.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone