Dwa wyścigi w Niemczech zamiast podwójnej rundy na Silverstone?

GP Niemiec 2018 / Hockenheimring

Grand Prix Wielkiej Brytanii nie odbędzie się, jeżeli brytyjski rząd nie zezwoli na wyjątkowe odstąpienie od kwarantanny dla personelu odpowiedzialnego za transmisje oraz członków zespołów.

Rząd Wielkiej Brytanii ustanowił obowiązkową 14-dniową kwarantannę dla wszystkich osób przybywających do kraju zza granicy. Zdaniem rzecznika władz Formuły 1, taka kwarantanna, wymagająca długotrwałej samoizolacji, uniemożliwia rozegranie weekendu wyścigowego.  

14-dniowa kwarantanna uniemożliwiłaby odbycie się Grand Prix Wielkiej Brytanii. Dodatkowo miałoby to wpływ na dziesiątki tysięcy miejsc pracy związanych z samą Formułą 1, jak i łańcuchem dostaw.”

Oczywiste jest zatem, że kluczowym czynnikiem jest teraz ustanowienie pewnych wyjątków od przepisów, które niebawem mają wejść w życie. Jednakże rzecznik Departamentu Kultury, Mediów i Sportu oznajmił, że żadne działania w takim kierunku nie zostały jak na razie podjęte.

Naprzeciw temu wychodzi jednak Formuła 1, której władze opracowały już szereg procedur mających na celu zminimalizowanie ryzyka. Członkowie różnych zespołów mają być od siebie odizolowani zarówno na torze, jak i w hotelach, do których będą dowożeni specjalnymi autobusami. Ponadto, każda osoba uprawniona do przebywania na torze podczas weekendu wyścigowego, ma zostać poddana testom przed wylotem do Wielkiej Brytanii oraz co dwa dni na miejscu.  

Wrócilibyśmy do Wielkiej Brytanii samolotami wyczarterowanymi tylko dla zespołów F1, a cały personel zostałby przebadany, dzięki czemu kwarantanna nie byłaby potrzebna. Jeżeli chcemy, aby ten elitarny sport wrócił do telewizji, muszą być ustanowione pewne wyjątki” – dodał rzecznik Formuły 1.

Jeżeli jednak brytyjski rząd nie zgodzi się na zniesienie restrykcji, wówczas Formuła 1 musi zawitać na innych obiektach, w miejsce wyścigu na legendarnym torze Silverstone. Jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest w takim wypadku organizacja dwóch wyścigów na torze Hockenheim.

Wiadomo, że zarządcy obiektu negocjują z Formułą 1 warunki organizacji jednego lub dwóch wyścigów w tym roku, co potwierdzają informacje płynące bezpośrednio od osób zaangażowanych w te rozmowy:

Bardzo chcielibyśmy jeden albo dwa wyścigi. Niezależnie od tego, czy będziemy ścigać się w tym roku czy nie, jesteśmy dumni, że Formuła 1 skontaktowała się z nami, pomimo, że w ubiegłych latach nie przynosiliśmy zbyt dużych zysków.”

Tor Hockenheim nie może jednak pozwolić sobie na organizację wyścigu za wszelką cenę. Przede wszystkim rodzi się pytanie o to, kto weźmie na siebie ciężar kosztów organizacyjnych. Ponadto, nawet jeżeli zespoły wyślą na wyścig absolutne minimum personelu, nadal będzie to blisko 2000 osób zebranych na małym obszarze, co w myśl niemieckich przepisów także wymagać będzie specjalnej zgody.

Wygląda zatem na to, że nawet ogłoszenie nowego kalendarza, które spodziewane jest w ciągu najbliższych dwóch tygodni, nie będzie w stanie zagwarantować ostatecznego harmonogramu sezonu wyścigowego rozgrywanego w cieniu pandemii.  

Image: Hockenheimring