Formuła 1

Dodatkowe kilogramy jako kara? - Zespoły F1 rozważają nowe konsekwencje wymiany jednostki napędowej

Ostatnio w padoku Formuły 1 zaczęły pojawiać się dyskusje dotyczące kwestii nakładania kar za przekroczenie limitu wymiany komponentów jednostki napędowej. W środowisku fanów coraz częściej zaczęło się słyszeć o wadach obecnych zasad i propozycji, aby zmienić je na kary czasowe. Temat ten wzbudził dość duże zainteresowanie i pojawił się ostatnio podczas rozmowy z szefami zespołów F1 przed Grand Prix Singapuru.

Przypomnijmy, że obecnie każdy kierowca ma ustalony limit części związanych z jednostką napędową: 3 silniki spalinowe (ICE), 3 generatory do odzyskiwania energii cieplnej (MGU ‐ H), 3 turbosprężarki (TC), 2 magazyny energii (ES), 2 elektroniczne sterowniki (CE) i 2 generatory do odzyskiwania energii kinetyczne (MGU-K). Obecnie konsekwencją wykorzystania nadliczbowego elementu jest cofnięcie zawodnika na tyły stawki - kierowca po zdobyciu odpowiedniej pozycji w kwalifikacjach jest przesuwany o daną ilość miejsc na starcie do wyścigu, a dokładniej:

  • Za pierwszym razem, gdy zostanie użyty dodatkowy element – kara przesunięcia o 10 pozycji,
  • Kolejne zamontowanie dodatkowego elementu - kara przesunięcia o 5 pozycji,

Jeśli kierowca zostanie ukarany karą przekraczającą 15 miejsc startowych, będzie musiał rozpocząć wyścig z samego końca stawki.

Wśród fanów pojawiły się głosy, że odbieranie wywalczonego pola startowego niszczy element zwycięskiej i pełnej emocji walki o najwyższe lokaty, szczególnie dla kierowcy, który przed nałożeniem kary miał rozpocząć wyścig z czołowej pozycji. Dlatego na stronie F1 Fan Voice zaproponowano, aby zamiast straty pozycji w kwalifikacjach, zawodnik dostał dodatkowy balast poprzez umieszczenie statecznika. Tutaj ilość dodatkowych „kilogramów” byłaby zależna od rodzaju wymienionego elementu:

Przykładowo:

  • Wymiana turbosprężarki – przyjęcie dodatkowych 5 kilogramów,
  • Wymiana silnika - przyjęcie dodatkowych 15 kilogramów.

Statecznik jest uważany za najkorzystniejsze źródło dodatkowego balastu ze względu na prostą konstrukcje. Jednak ma też w oczach innych swoje minusy. Za wady podaje się m.in. trudne do zrozumienia zasady. Dodatkowo jeśli komentatorzy nie wspomną o karze za balast podczas wyścigu (jak to robią na przykład w BTCC), może to spowodować, że widzowie będą się zastanawiać, dlaczego kierowca jest wolniejszy od kolegi z zespołu, choć niekoniecznie tak powinno być.

Jak nastawieni są na taką innowacje szefowie zespołów? Frederic Vasseur (Alfa Romeo) i Christian Horner (Red Bull) są raczej sceptyczni pod tym względem.

„Nie jestem wielkim fanem tego pomysłu. Myślę, że w wyścigu byłoby jeszcze gorzej. Jeśli otrzymasz karę i startujesz z końca stawki, to może to wyścig trochę urozmaicić, ale jeśli dostaniesz karę balastową, byłoby jeszcze gorzej” - przyznaje Vasseur.

 „Widzieliśmy w innych kategoriach wyścigowych, że to nie działa. To psuje cały weekend, nie tylko kwalifikacje. Jedynym problemem na temat tego, co mamy w tej chwili jest to, że kara ta potencjalnie okrada fanów z podziwiania kierowców w kwalifikacjach. Jeśli spojrzymy na Monze, Max [Verstappen] bierze udział w kilku okrążeniach w Q1, nie chcąc jechać dalej” - stwierdził szef zespołu Red Bull.

„Myślę, że gdybyśmy mogli znaleźć bardziej zrównoważoną karę niż tylko cofnięcie na koniec stawki, powinniśmy ją rozważyć, aby nadal zachęcała kierowców do odbycia kwalifikacji” - zakończył Horner.

Inny pomysł zaproponował szef zespołu Reanult, Cyril Abiteboul.

 „Sugerujemy bardziej karę czasową. Taką, którą można odbyć w pit stopie lub zostanie ona dodana pod koniec wyścigu. Zachęci to do wyścigów bez zmiany pozycji startowej”.

Do wypowiedzi tej odniósł się również dyrektor generalny zespołu McLaren, Zak Brown.

 „Kara czasowa jest dość łatwa do zrozumienia” - powiedział Brown. „Nie miesza pozycji na starcie i odbywasz ją w pit stopie. Strategia wchodzi tu w grę – pit stop, opony itp. – tak więc myślę, że byłoby to najprostsze, najmniej zakłócające, najłatwiejsze do zrozumienia i dodałoby emocji w trakcie wyścigu”.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone