Formuła 1

Daniił Kwiat - Red Bull Toro Rosso Honda

Daniił Kwiat: Jestem zaskoczony, że to zrobił

Daniił Kwiat z zespołu Toro Rosso wini Kimiego Raikkonena za kolizję, do której doszło pod koniec wyścigu o Grand Prix Singapuru na torze Marina Bay.

Obaj kierowcy walczyli o dwunastą lokatę, kiedy doszło do kolizji w pierwszym zakręcie, na dwanaście okrążeń przed końcem rywalizacji. Rosjanin próbował wyprzedzić Fina po wewnętrznej, jednak ten nieświadomy pozycji kierowcy Toro Rosso, zjechał do narożnika zakrętu i uderzył w bolid przeciwnika.

W bolidzie Kimiego Raikkonena doszło do awarii przedniego lewego zawieszenia, co zakończyło jego wyścigu na ulicznym obiekcie i wywołało wyjazd na tor samochodu bezpieczeństwa. Finalnie Kwiat pozostał na torze, jednak ukończył wyścig dopiero na piętnastej pozycji.

"Byłem zaskoczony, ponieważ wykonałem ruch, czysty ruch" - wyjaśnił Kwiat po zakończonym wyścigu w Singapurze. "Zmienił kierunek podczas hamowania, o czym dużo rozmawialiśmy."

"Jestem zaskoczony, że to zrobił. Jeśli się bronisz, to się broń. Jeśli zostawiasz otwarte drzwi, zostaw je otwarte."

Kwiat dodał także, że nie był to jego dzień i chce już iść dalej oraz skupić się na kolejnej rundzie Rosji.

"Kiedy masz taki wyścig, musisz po prostu podnieść rękę, wziąć winę na siebie i przejść do następnej rundy. Miałem szanse na zdobycie punktów, ale niestety nie udało mi się ich zyskać" - przyznał Rosjanin.

"Utknąłem za kierowcami i nie pokazałem swojej najlepszej jazdy. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale miałem też do czynienia z pewnego rodzaju 'mgłą' na lusterkach, co powodowało, że ciężko było się bronić."

"Wreszcie kolizja z Kimim uszkodziła mój samochód, czyniąc go jeszcze trudniejszym w prowadzeniu."

Do udanych wyścigu nie może zaliczyć także Kimi Raikkonen, który pod koniec rywalizacji walczył z zimnymi oponami, a finalnie zakończył go poza torem z uszkodzonym zawieszeniem.

"Incydent z Daniiłem Kwiatem zakończył mój wyścig, ale i tak jechałem po nic" - przyznał Raikkonen.

"Kiedy spojrzałem na prostej, był dość daleko z tyłu, ale kiedy wjeżdżałem w zakręt, zobaczyłem go kątem oka, jednak było już za późno by zareagować."

"Nie było to zakończenie wyścigu, na które liczyłem, ale takie właśnie było. Moje opony ulegały degradacji i chociaż udało mi się utrzymać pozycję po pierwszym restarcie, podczas drugiego opony były zbyt zimne, więc straciłem trzy pozycje i odtąd walczyłem z problemami."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone