Formuła 1

Claire Williams - ROKiT Williams Racing

Claire Williams: Williams się nigdy nie podda

Szefowa Williamsa, Claire Williams, przed startem pierwszej europejskiej rundy jednoznacznie stwierdziła, że jej zespół „nigdy się nie podda”.

Brytyjka w tym sezonie nie może narzekać na brak zainteresowania mediów jej zespołem. Nie inaczej było podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami, podczas którego zapytana została o obecny sezon i czy Williams zamierza się poddać, żeby w pełni skupić się na sezonie 2020.

„W ekipie panuje niesamowity duch wyścigowego zespołu z tradycjami, więc nie ma u nas mowy o żadnym poddaniu sezonu, mimo tego, że okoliczności nie są sprzyjające dla nas. My się nie poddajemy, choć wiemy, że będzie to niesamowicie ciężki sezon i będzie nam bardzo ciężko nadrobić dystans, chociażby do dziewiątego zespołu. Podczas każdego weekendu testujemy większe lub mniejsze poprawki i obserwujemy, jak one wpływają na zachowanie naszej tegorocznej konstrukcji. Dla nas jest to sezon, jak każdy poprzedni i będziemy starać się z weekendu na wyścig czynić jakiekolwiek postępy” - powiedziała Claire Williams podczas czwartkowej konferencji.

Szefowa zespołu zapytana o poprawki, które Williams przywiózł do Hiszpanii, nie chciała zdradzać szczegółów, jednak powiedziała, że podczas piątkowych treningów zarówno Robert, jak i George będą testować kilka nowych podzespołów, Z kolei kolejna część nowości ma dotrzeć na tor jeszcze przed rozpoczęciem przyszłotygodniowych testów.

„Na pierwszy europejski wyścig tego sezonu przywieźliśmy do Hiszpanii kilka rzeczy, które będziemy testować podczas piątkowych treningów z myślą o pozostałej części sezonu, nie chce jednak w tym momencie zdradzać, co to będzie. Kolejne udoskonalenia będą sprawdzane podczas przyszłotygodniowych testów. Jeżeli dane po piątkowych treningach i testach będą pozytywne, będziemy wprowadzać stopniowo zmiany w naszej tegorocznej konstrukcji’’.

Według Claire Williams sukcesem dla jej zespołu na koniec sezonu będzie poprawa tempa o około 1-2 sekundy względem przedostatniego zespołu.

„W F1 kluczową rolę stanowi stoper. Aktualnie patrząc na dane, to tracimy około 1,5 – 2 sekundy do przedostatniego zespołu. Jesteśmy świadomi, że w aktualnej rzeczywistości znalezienie nawet 1 sekundy dla każdego zespołu stanowi ogromny problem, jednak naszym celem jest odrobienie straty do poprzedzającej nas ekipy. Będę bardzo szczęśliwa, jeżeli uda nam się tego dokonać. Specjaliści od aerodynamiki wykonali w ostatnim czasie bardzo dobrą pracę, co przełożyło się na poprawę osiągów. Teraz staramy się zastosować dodatkową siłę docisku w naszych bolidach, jednak to wymaga trochę czasu. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, więc pozostaje tylko trzymać kciuki za nasz zespół, który wkrótce wyjdzie z dołka’’.

Claire Williams zapytana, czy zespół poradził sobie z problemem związanym z „nierównymi” osiągami bolidów, stwierdziła, że cały czas ekipa analizuje wszystkie dane, więc wkrótce inżynierowie powinno poznać źródło takiego problemu.

„Na ten moment trwa dogłębna analiza tego problemu. Według Roberta podłoga zamontowana w jego bolidzie różniła się od tej, którą posiadał George, jednak nie byliśmy w stanie potwierdzić lub zaprzeczyć jego słowom podczas kontroli tego elementu. W związku z tym, że Robert stwierdził, że widzi różnice w tym aspekcie, my jako zespół musimy dokonać wszelakich starań, żeby odnaleźć dokładne źródło takiego problemu, co aktualnie staramy się robić. W kwestii podłogi, na którą narzekał, to przeszła ona już do historii, ponieważ była zamontowana w bolidzie Georga podczas FP1 w Baku. Jeżeli chodzi o nadwozia w naszych bolidach, według informacji jakie posiadam, są one identyczne” - podsumowała szefowa Williamsa.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone