Formuła 1

Alexander Albon - Aston Martin Red Bull Racing

Alexander Albon: To była dobra zabawa

Grand Prix Belgii było debiutem dla Alexa Albona w stajni Red Bull i mimo startu z dalszej pozycji Tajlandczyk zdołał przywieźć pierwsze punkty dla ekipy z Milton Keynes.

Albon rywalizację na torze Spa-Francorchamps rozpoczął z siedemnastej lokaty i na pośrednich oponach, co spowodowało, że pierwszą połową wyścigu spędził w pierwszej dziesiątce.

Z początku nic nie wskazywało na to, że kierowca Red Bulla włączy się do walki o punkty, jednak w drugiej połowie Albon zaczął przesuwać się do przodu i stoczył zaciętą walkę z Sergio Perezem, ostatecznie zajmując piąte miejsce.

W debiucie nie pomógł także wypadek Maxa Verstappena, który po kolizji w pierwszym zakręcie z Kimim Raikkonenem, stracił przednie lewe zawieszenie i zakończył wyścig w bandzie okalającej tor.

"Walka z Perezem polegała na grze DRS" - przyznał Tajlandczyk. "Zespół Racing Point był bardzo szybki na prostych przez cały weekend - to było po prostu być albo nie być. Mieliśmy całkiem dobre tempo, by złapać Pereza."

"DRS jest pod pewnymi względami wręcz zbyt dobry, więc ktokolwiek go włączy, wyprzedza samochód przed sobą. Mając to na uwadze, zawsze starasz się walczyć z pomocą DRS, kiedy wiesz, że stracisz pozycję."

"To była dobra zabawa. Potem się z tego śmialiśmy" - zakończył zawodnik zespołu Red Bull Racing.

Ostatecznie sędziowie zdecydowali się nie podejmować żadnych decyzji w związku z walką Albona oraz Pereza i obaj kierowcy pozostali na swoich pozycjach z wyścigu.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone