Formuła 1

Alexander Albon - Red Bull Toro Rosso Honda

Albon: Decyzja o rezygnacji ze startów w Formule E nie była trudna

Alexander Albon uważa, że decyzja o rezygnacji ze startów w Formule E była dość łatwa. Kierowca z Tajlandii podkreślił jednocześnie, że jest zadowolony ze startów w zespole Toro Rosso w Formule 1.

Przed początkiem sezonu 2019 wielu ekspertów zastanawiało się czy decyzja, którą podjął Alex Albon, jest właściwa. Przypomnijmy, że obecny kierowca juniorskiego teamu Red Bulla miał kontrakt z Nissanem na starty w wystawianym przez nich fabrycznym zespole w Formule E. Tajlandczyk podpisał umowę w momencie, gdy jeździł jeszcze w Formule 2 i awans do królowej sportów motorowych wydawał się mało prawdopodobny.

Szereg imponujących rezultatów m.in. cztery zwycięstwa w wyścigach Formuły 2 spowodowały, że Albonem zainteresowało się Toro Rosso. Ekipa z Faenzy postanowiła wykupić kontrakt Taja z Nissanem i dać mu szansę debiutu w Formule 1.

23-latek od początku sezonu imponuje. W pierwszych czterech wyścigach punktował dwukrotnie. Zapamiętany zostanie zwłaszcza jego występ w Chinach, gdzie Albon startując z alei serwisowej, po bezbłędnej jeździe, rywalizację na torze w Szanghaju ukończył na znakomitym dziesiątym miejscu.

Zapytany o decyzję o rezygnacji z kontraktu na starty w „elektrycznej” Formule, Albon powiedział, że zdawał sobie sprawę z podjętego ryzyka, ale nie żałuje swojej decyzji.

„Odrzucając propozycję startów w Formule E, wiedziałem, że podejmuje olbrzymie ryzyko” – przyznał Alex.

„Kiedy miałem sześć lat i myślałem o sportach motoryzacyjnych, to zawsze chciałem jeździć w Formule 1. Każdy kierowca marzy o tym, aby znaleźć się w tej dwudziestce wybrańców, którzy mają zaszczyt ścigać się najszybszymi bolidami na świecie”.

„Podczas startów w Formule 2 królowa sportów motorowych cały czas była moim celem, a ponieważ wtedy możliwość awansu do F1 była bardzo mała, zdecydowałem się na starty w Formule E” - dodał.

„Jednak, gdy pojawiła się szansa na starty w Formule 1, decyzja była dla mnie oczywista. Od dzieciństwa do tego dążyłem i nie chciałem przegapić być może mojej jedynej szansy na spełnienie marzeń. Nie mam żalu i gdybym jeszcze raz miał podjąć decyzję, to byłaby ona taka sama” – zakończył Albon.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone