Formuła 1

Alexander Albon - Aston Martin Red Bull Racing

Albon blisko podium, Verstappen z problemami. Mieszane odczucia w Red Bullu po GP Meksyku

Kierowcy Red Bulla, w tym przede wszystkim Max Verstappen, mieli spore oczekiwania przed niedzielnym wyścigiem. Ostatecznie rywalizację na torze w Meksyku kierowcy zespołu z Milton Keynes ukończyli poza podium.

Max Verstappen już na samym początku wyścigu wdał się w agresywny pojedynek z Lewisem Hamiltonem, co skutkowało niezmieszczeniem się w limitach toru. Po nieudanym starcie kierowca Red Bulla mocno naciskał na swoich rywali, a podczas walki z Valtterim Bottasem w sekcji stadionowej holender popisał się bardzo ryzykownym manewrem wyprzedzania, które zakończyło się przebiciem tylnej prawej opony. Taki rozwój wypadków całkowicie pokrzyżował plany Maxa Verstappena na dowiezienie do mety przyzwoitego rezultatu, którym na pewno byłoby stanięcie na podium podczas niedzielnego wyścigu. Ostatecznie Verstappen ukończył rywalizacje na szóstej pozycji przegrywając kolejny raz rywalizację ze swoim partnerem zespołowym.

"To nie był udany wyścig" - powiedział po zakończeniu rywalizacji Max Verstappen. "Szósta pozycja to nie miejsce, na którym chciałem zakończyć rywalizację. Trzeba patrzeć jednak obiektywnie na przebieg wyścigu. Szósta pozycja nie jest więc najgorszym wynikiem. Gdyby nie pewne zdarzenia, to wynik mógłby być o wiele lepszy."

"Miałem dobry start, ale w pierwszych zakrętach doszło do ostrej walki z Lewisem, który został zepchnięty przez Sebastiana wprost na mnie. To skutkowało, że nie zmieściłem się w torze i musiałem wykonać wycieczkę po trawie. Mimo tego incydentu nadal liczyłem się w walce o podium, a być może zwycięstwo."

"Podczas walki z Valtterim zaryzykowałem w sekcji stadionowej, ale niestety było tam za mało miejsca i przebiłem tylną oponę, co zrujnowało całkowicie moje plany na niedzielny wyścig. Podczas postoju mechanicy założyli mi twarde opony, które towarzyszyły mi przez sześćdziesiąt sześć okrażeń. To było duże wyzwanie, żeby utrzymać ten rodzaj ogumienia w odpowiednim stanie."

"Nasze tempo było bardzo dobre. Samochód spisywał się znakomicie tym bardziej szkoda wyniku, który nam uciekł. W ogólnym rozrachunku szósta pozycja, to naprawdę dobra pozycja" - podsumował Holender.

Jeżeli możemy wierzyć w słowa Helmuta Marko, to miniony weekend w Meksyku miał być decydujący w sprawie wyboru drugiego kierowcy do zespołu Red Bulla na sezon 2020.

Alexander Albon kolejny raz pojechał bardzo dobry wyścig i niewiele brakło, a ukończyłby rywalizację w czołowej trójce. Ostatecznie tajski kierowca minął linię mety na szóstej pozycji.

Zdaniem wielu osób taki wynik zapewnił mu kontrakt z Red Bullem na sezon 2020. Tymczasem holenderskie media kolejny raz informują o rzekomych rozmowach na linii Red Bull – Hulkenberg. Dodatkowo według Helmuta Marko w grze o fotel w Red Bullu nadal liczy się Daniił Kwiat.

"To był bardzo dobry wyścig, który przyniósł mi mnóstwo frajdy" - przyznał Alexander Albon. "Wydaje mi się, że wyścig w Meksyku to moja najlepsza runda w tym roku pod względem tempa wyścigowego."

"Na początku wyścigu udało mi się awansować na trzecią pozycję, co było fantastyczną sprawą. To niesamowite uczucie móc walczyć na froncie Formuły 1. Ostatecznie nasi rywale popisali się lepszą strategią, co pomogło im nas pokonać."

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone