Aktualności / Formuła 1

Leclerc, Albon, Russell, Norris i Latifi w wirtualnym wyścigu F1

Formuła 1 potwierdziła kolejny wyścig zorganizowany w wirtualnej grze F1 2019. W niedzielę, o godzinie 21:00 czasu polskiego, kierowcy będą ścigali się na torze Albert Park. W oficjalnym komunikacie prasowym potwierdzono udział pięciu zakontraktowanych zawodników Formuły 1 w sezonie 2020. Na wirtualnych polach startowych ustawią się Charles Leclerc, Alex Albon, George Russell, Lando Norris oraz Nicholas Latifi.

Leclerc, Albon, Russell, Norris i Latifi w wirtualnym wyścigu F1

Nowe regulacje techniczne dopiero od sezonu 2023?

Wszystko wskazuje na to, że dopiero w sezonie 2023 zobaczymy nowe bolidy, które miały pojawić się na torach w 2021 roku. Jak przyznał Christian Horner, porozumienie o kolejne roczne odroczenie nowych przepisów zostało podjęte przez zespoły, ale ostateczna decyzja należy do FIA.

Nowe regulacje techniczne dopiero od sezonu 2023?

F1 zakończy sezon 2020 w lutym 2021 roku?

Według portalu RaceFans.net Formuła 1 planuje zakończyć obecny sezon w lutym 2021 roku – zabieg ten ma za zadanie maksymalne wydłużenie kampanii 2020, aby rozegrać jak najwięcej anulowanych/przełożonych wyścigów.

F1 zakończy sezon 2020 w lutym 2021 roku?

Ocon: Mercedes ukrywał system DAS przede mną

Esteban Ocon który w związku z epidemią wirusa SARS-CoV-2 nadal nie może doczekać się debiutu w wyścigu za kierownicą bolidu Renault przyznał, że będąc trzecim kierowcą Mercedesa nie miał pojęcia o pracach nad systemem DAS.

Ocon: Mercedes ukrywał system DAS przede mną

Organizator GP Kanady: Jeśli będziemy musieli podjąć decyzję o przełożeniu wyścigu, pojawi się ona po Wielkanocy

Promotor wyścigu w Montrealu Francois Dumontier wierzy, że uda się rozegrać wyścig o GP Kanady w pierwotnie zaplanowanym terminie 14 czerwca. Dodaje jednak, że jeśli konieczne będzie przesunięcie wyścigu, decyzja o tym zostanie podjęta po Wielkanocy.

Po tym, jak zadecydowano o przesunięciu Grand Prix Azerbejdżanu, które miało odbyć się 7 czerwca, runda w Montrealu stała się najbliższym terminem inauguracji tegorocznego sezonu mistrzostw świata F1. Powodem odwołania/przełożenia pierwszych ośmiu wyścigów sezonu jest oczywiście globalna pandemia wirusa COVID-19.

Organizatorzy GP Kanady są w lepszym położeniu niż promotorzy w Baku, ponieważ obiekt w Montrealu nie wymaga aż tak dużych przygotowań, jak tor Baku City Circuit. Mają także więcej czasu na podjęcie decyzji o ewentualnej rezygnacji z wyścigu.

Francois Dumontier, promotor kanadyjskiego wyścigu zapewnia, że jest w stałym kontakcie z władzami F1 oraz miasta, a także lokalnym rządem i wspólnie monitorują rozwijającą się sytuację. Jak zapewnia – jest optymistycznie nastawiony w kwestii rozegrania wyścigu w pierwotnym terminie, ale w razie konieczności zgodzi się na jego przełożenie, a ewentualnej decyzji w tej sprawie można się spodziewać dopiero po świętach wielkanocnych.

„Rozmawiam z włodarzami Formuły 1 codziennie lub co dwa dni. Prowadzę rozmowy także z tutejszym rządem i władzami miasta.”

„Wciąż jesteśmy optymistami i wierzymy, że uda się rozegrać wyścig 14 czerwca, jednak w obecnej sytuacji, musimy pozostać także realistami.”

„Wciąż mamy kilka tygodni na rozpoczęcie przygotowań do wyścigu – dwa, może trzy. A jeśli będziemy musieli podjąć decyzję o przełożeniu rundy, wtedy będzie ona podjęta wspólnie z Formułą 1 po Wielkanocy.”

W chwili obecnej, według wytycznych kanadyjskiego rządu, zapobiegających szerzeniu się epidemii koronawirusa, wszelkie prace w obiekcie są zabronione.

„Wczoraj premier Kanady ogłosił, że wszystkie firmy, których usługi nie są konieczne, mają być zamknięte do 13 kwietnia. Nie możemy więc prowadzić żadnych prac przygotowawczych, a mój zespół organizujący wyścig pracuje zdalnie w domu. Więc wciąż mamy czas na podjęcie decyzji” – powiedział Dumontier.

„Chciałbym, żeby wszystko się udało i żeby to Grand Prix Kanady zainaugurowało sezon 2020. Musimy jednak pracować nad innymi scenariuszami zakładającymi przełożenie wyścigu” – dodał.

Z uwagi na specyficzny klimat panujący w Kanadzie oraz mroźne zimy, ewentualna nowa data rozegrania wyścigu musiałaby przypadać w okresie lata, najpóźniej jednak – do połowy października. Jak twierdzi Dumontier: „Wyścig w terminie dalszym niż druga połowa października, jest dla nas niemożliwy.”

Jeśli chodzi o perspektywę całkowitego odwołania GP Kanady, Dumontier mówi:

„Odwołanie tego wyścigu byłoby wielkim nieszczęściem.”

„Rozumiem jednak, że Formuła 1 musi spoglądać na ogólną sytuację panującą na świecie. Tak jak już mówiłem, jesteśmy optymistami i realistami jednocześnie.”

„Jeśli będziemy musieli odłożyć nasze wydarzenie w czasie, zrobimy to, ponieważ wyścig musi rozegrać się w bezpiecznych warunkach dla kierowców, pracowników, fanów, dla wszystkich” – zakończył Dumontier.

Organizator GP Kanady: Jeśli będziemy musieli podjąć decyzję o przełożeniu wyścigu, pojawi się ona po Wielkanocy

Rozwój konstrukcji na sezon 2022 zamrożony do lutego 2021

W celu ograniczenia kosztów jakie ponoszą zespoły Formuły 1, władze tej serii wyścigowej wydały nowe regulacje, dotyczące rozwoju konstrukcji, które będą rywalizować na torze w myśl nowych przepisów w sezonie 2022 oraz samochodów na sezon 2021.

Rozwój konstrukcji na sezon 2022 zamrożony do lutego 2021

Grand Prix Azerbejdżanu odwołane?

Wiele wskazuje na to, że początek sezonu 2020 Formuły 1 znów może przesunąć się w czasie. Niewykluczone, że organizatorzy wyścigu w Baku ogłoszą w poniedziałek, że runda w Azerbejdżanie może zostać odwołana lub przełożona na inny termin.

Grand Prix Azerbejdżanu odwołane?

Paul Ricard zamierza kontynuować prace modernizacyjne w pierwszym sektorze

Organizatorzy Grand Prix Francji kontynuują przygotowania do tegorocznej imprezy, pomimo trwającej epidemii koronawirusa. Pierwotnie francuska runda miała odbyć się 28 czerwca, choć w obecnej sytuacji, kiedy kilka Grand Prix zostało już przeniesionych, Francja może stać się trzecim wyścigiem sezon 2020.

Paul Ricard zamierza kontynuować prace modernizacyjne w pierwszym sektorze

Toto Wolff w roli dyrektora wykonawczego Aston Martina?

Cisza w świecie Formuły 1 i brak weekendów wyścigowych z powodu panującej epidemii koronawirusa skłania do rozważań nad tematami, które wydawałoby się już dawno ucichły lub całkowicie im zaprzeczono. Niemniej jednak w momencie przerwy od motorsportu powraca dyskusja dotycząca Toto Wolffa i jego ewentualnego odejścia z Mercedesa. Oczywiście informacje te nie mają jak do tej pory większego potwierdzenia, choć temat ten powraca jak bumerang i nie cichnie.

Toto Wolff w roli dyrektora wykonawczego Aston Martina?